Nie mogę wygonić słów
Choć trzeba to zrobić
Ale ja jestem zbyt zmęczony
biegnięciem na te łąki
przez grząskie myśli mokradła
I chcę się tylko położyć
pod najbliższym cieniem drzewa
o znajomych rysach
Kiedyś chwastem to było:
Niewyplewione w porę
Wyrośnięte dzięki słońcu
oglądanemu przez szybę
Podlewane alkoholem
Który nie ściął go
Kiedy było trzeba
oczywiście kolego Oleksiejuk , jeśli wiersz podoba się innym .
Ja zdania nie mam , czasem tekst jest własnie taki że czytany nawet wielokrotnie nie działa w ogóle . Nikt się na nikogo nie uwziął - to pewne - ba , nawet myslę , Olku , że wprawiając nas w konsternację zadziałałeś sobie na plus .
Pozdrawiam
chciałam jeszcze tylko dodać , że do tego wiersza trudno jest napisać konstruktywny kometarz, myslę to było trochę tak że czekaliśmy
na komentarze innych osób , na komentarze konstruktywne właśnie , które pomogłyby nam sie ustosunkować do tekstu
Jeśli wprawiłem was w konsternację, to najmocniej przepraszam. Skoro więc widzę w czytelni ten wiersz, to dziekuję. Jak chcecie jakiś konstrutywny komentarz, to może słówko mojego kochanego krytyka Ludwika J.: [...]wiersz o podstawowym problemie każdego, kto piszę - dotarcia do właściwych słów. Czy gdy powiem, że to wiersz z mojego debiutu prasowego sprzed ponad trzech lat, to będzie to poczytane za plus czy za minus?
Ech... mam pomysł: droga Redakcjo, może przysłać wam cały ten mój tomik (obiecuję, że obszerny nie jest) i sami przeczytacie te wiersze, opatrzone opiniami dwóch polonistek, no chyba mądrych polonistek...
Pozdrawiam!
cieszę się wielce, księżniczo:) Możesz zamówić "Apokryfy poezji" pisząc do mojego wydawnictwa: poczta@tawa.pl Jeśli nie odpowiedzą, to ja ci prześlę tomik. dobra?
Nawiasem mówiać te polonistki, których (wyważone, a zarazem bardzo dobre) opinie zamieściłem w tomiku, są jakby nie było doktorami filologii
myślę że mi się jakoś udało:) bo mi się wiersz podoba
Ja zdania nie mam , czasem tekst jest własnie taki że czytany nawet wielokrotnie nie działa w ogóle . Nikt się na nikogo nie uwziął - to pewne - ba , nawet myslę , Olku , że wprawiając nas w konsternację zadziałałeś sobie na plus .
Pozdrawiam
na komentarze innych osób , na komentarze konstruktywne właśnie , które pomogłyby nam sie ustosunkować do tekstu
Ech... mam pomysł: droga Redakcjo, może przysłać wam cały ten mój tomik (obiecuję, że obszerny nie jest) i sami przeczytacie te wiersze, opatrzone opiniami dwóch polonistek, no chyba mądrych polonistek...
Pozdrawiam!
Nawiasem mówiać te polonistki, których (wyważone, a zarazem bardzo dobre) opinie zamieściłem w tomiku, są jakby nie było doktorami filologii
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się