mrzonka utopii
to pomysł nieziszczalny
w konkrecie śmiechu urojenia
podąża niczym uprzytomnienie
ku poskromieniu z utarczką lenistwa
w jadowitym rozmieszczeniu
sporze planu
zrobi się restytucja
rozpusty lenia
dialekt schorzenia
wow! To dobry tekst. Nie przeszkadza mi nawet ten dopełniacz w 3. wersie. Bardzo mądrze ewoluuje w rytm czytania. I ten monostych na końcu z rymem opartym na pięknej ironii znaczeniowej : P Brawo.
rozpusty lenia ", wielowątkowość, ale bardzo dobrze utrzymana w ryzach!
"mrzonka utopii
to pomysł nieziszczalny" - to jest oczywista oczywistość przecież, poza tym czy mrzonka utopii nie podchodzi pod masło maślane?
no i ogólnie dalej mi sens się rozmywa.
Jest urocze słówko "nieziszczalny" i kilka innych sympatycznych momentów. Z mrzonką utopii miałam początkowo te same mdłości co hayde, ale sobie pomyślałam, że: mrzonka utopii to pomysł nieziszczalny - niech będzie ładna powtarzalność, zestawienie mrzonki z pomysłem i utopii z nieziszczalnością albo dowolnie inna kombinacja - też fajnie. W kontekście ja wiem... wzmocnienia niewartości? Potem jednak jakieś potworki - konkret? Konkret to ma z wiersza wynikać a nie w nim czarno na białym tkwić. "niczym" - przepaskudne słówko we współczesnej poezji, jeśli wiersz nie jest stylizowany. Podobnie z "ku".
I tak bardzo chciałam zobaczyć "roziszczenie" zamiast "rozmieszczenia" - sprawiłoby mi to o wiele większą przyjemność.
Zostało mi to troszeczkę wynagrodzone w następnych wersach, restytucja rozpusty jest milutka a już w ogóle bardzo dobre jest zakończenie. Aż się uśmiechnęłam.
Czyli leci na pierwszą.
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się