z tego Krakowa - mnie się zdaje, że skoro Kraków jest jeden, to nie trzeba dopowiadać, że akurat z tego. Miałoby to sens w momencie, gdybyś opisał miasto w bardzo subiektywnego punktu, z punktu jakiegoś doświadczenia itd. Wtedy TEN Kraków wskazywałby, że to mój, niekoniecznie musicie podzielać moje zdanie, a nawet nie możecie, skoro macie inne z nim związane doświadczenia.
jak złe - a może jakby albo jako? zgrabniej mi to wówczas brzmi
Ale całości póki co ogarnąć nie potrafię. Nic mi nie podpowiedziano, o co chodzi z tytułowymi kałużami.
mówię do siebie językiem jak najbardziej potocznym i jak najbardziej w języku potocznym określenie "tego" jest naturalne. zawsze musimy podświadomie określać elementy rzeczywistości. dlatego kiedy jestem zły i narzekam znajomym z rodzinnego miasta na Kraków, to narzekam na TEN Kraków...bo w TYM Krakowie to i to. dlatego jak złe, nie jako i jakby.
tak myślę.
"dlatego kiedy jestem zły i narzekam znajomym z rodzinnego miasta na Kraków, to narzekam na TEN Kraków" - no tak, zgadzam się, że wtedy to jest uzasadnione i o to samo mi chodziło, tyle że w tekście nie ma, że podmiot jest spoza Krakowa, nie ma tego odróżnienia.
jak złe - a może jakby albo jako? zgrabniej mi to wówczas brzmi
Ale całości póki co ogarnąć nie potrafię. Nic mi nie podpowiedziano, o co chodzi z tytułowymi kałużami.
tak myślę.
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się