Człowiek Boże igrzysko (wiersz klasyka)

Jan Kochanowski

Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka,
Jako kto nazwał bożym igrzyskiem człowieka.
Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie,
Żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie?
Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka,
Jako kto nazwał bożym igrzyskiem człowieka.
Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie,
Żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie?
On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie
Uprządł sobie, że Bogu podobnym się zowie.
On, miłością samego siebie zaślepiony,
Rozumie, że dla niego świat jest postawiony;
On pierwej był, niźli był; on, chocia nie będzie,
Przecię będzie; próżno to, błaznów pełno wszędzie.





Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
1 117 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Jan Kochanowski

Inne teksty autora

Do Magdaleny

Jan Kochanowski, wiersz klasyka

O doktorze Hiszpanie

Jan Kochanowski, wiersz klasyka

Na zdrowie

Jan Kochanowski, wiersz klasyka

Na Konrata

Jan Kochanowski, wiersz klasyka

Fraszki nieprzyzwoite

Jan Kochanowski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło