Prospekt - Wisława Szymborska (wiersz klasyka)

wisława szymborska

Jestem pastylka na uspokojenie.
Działam w mieszkaniu,
skutkuję w urzędzie,
siadam do egzaminów,
starannie sklejam rozbite garnuszki -
tylko mnie zażyj,
rozpuść pod językiem,
tylko mnie połknij,
tylko popij wodą.

Wiem, co robić z nieszczęściem,
jak znieść złą nowinę,
zmniejszyć niesprawiedliwość,
rozjaśnić brak Boga,
dobrać do twarzy kapelusz żałobny.
Na co czekasz -
zaufaj chemicznej litości.

Jesteś jeszcze młody (młoda),
powinieneś (powinnaś) urządzić się jakoś.
Kto powiedział,
że życie ma być odważnie przeżyte?

Oddaj mi swoją przepaść -
wymoszczę ją snem,
będziesz mi wdzięczny (wdzięczna)
za cztery łapy spadania.

Sprzedaj mi swoją duszę.
Inny się kupiec nie trafi.

Innego diabła nie ma.


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
1
wartościowy
1
bardzo dobry
5
wyśmienity
wyśmienity 7 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Kliner Ka.
Kliner Ka. 18 marca 2010, 00:41
Hej! Witam! Parę literówek do poprawienia:-) A poza tym to...może być ciekawy temat, może warto jeszcze troszku popracować nad tym? Pierwsza pozwoliła mi się spodziewać, że będzie ciekawiej w kolejnych, ale ...co ja tam wiem? Może chciałaś żeby było jak jest. Sens tekstu rozumiem, nad formą tego bym jeszcze posiedział. W każdym razie miło Cię powitać i czekam na kolejne.
Mithril
Mithril 18 marca 2010, 12:49
'Wisława Szymborska

PROSPEKT

Jestem pastylka na uspokojenie.
Działam w mieszkaniu,
skutkuję w urzędzie,
siadam do egzaminów,
starannie sklejam rozbite garnuszki -
tylko mnie zażyj,
rozpuść pod językiem,
tylko mnie połknij,
tylko popij wodą.

Wiem, co robić z nieszczęściem,
jak znieść złą nowinę,
zmniejszyć niesprawiedliwość,
rozjaśnić brak Boga,
dobrać do twarzy kapelusz żałobny.
Na co czekasz -
zaufaj chemicznej litości.

Jesteś jeszcze młody (młoda),
powinieneś (powinnaś) urządzić się jakoś.
Kto powiedział,
że życie ma być odważnie przeżyte?

Oddaj mi swoją przepaść -
wymoszczę ją snem,
będziesz mi wdzięczny (wdzięczna)
za cztery łapy spadania.

Sprzedaj mi swoją duszę.
Inny się kupiec nie trafi.

Innego diabła nie ma."



jeden z gniotów Wisławy...........................dobrze by było wlepiać, bez błędów i własnych dopisków

"Innego diabła już niema." .....................bez "już"
Sorteci
Sorteci 19 marca 2010, 22:43
Gnioooooootów? :-)
Nutella
Nutella 4 listopada 2010, 23:12
bardzo ciekawy wiersz. działa hippnotyzująco ;]
rss
15 569 wyświetleń
przysłano: 17 marca 2010

wisława szymborska

Inne teksty autora

Miłość od pierwszego wejrzenia

Wisława Szymborska, wiersz klasyka

Nienawiść

Wisława Szymborska, wiersz klasyka

Ludzie na moście

Wisława Szymborska, wiersz klasyka

Może to wszystko

Wisława Szymborska, wiersz klasyka

Obmyślam świat

Wisława Szymborska, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło