Konstanty Ildefons Gałczyński

Inne teksty autora

Dlaczego ogórek nie śpiewa

Konstanty Ildefons Gałczyński, wiersz klasyka, 12 marca 2013

Rozmowa liryczna

Konstanty Ildefons Gałczyński, wiersz klasyka, 12 marca 2013

We śnie

Konstanty Ildefons Gałczyński, wiersz klasyka, 11 marca 2013

Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich

Konstanty Ildefons Gałczyński, wiersz klasyka, 11 marca 2013

Szekspir i chryzantemy

Konstanty Ildefons Gałczyński, wiersz klasyka, 11 marca 2013
rss więcej tekstów »

Żona Wacia (wiersz klasyka)

Konstanty Ildefons Gałczyński

 

 

Cześć wam. Proszę o spokój. Jestem żona Wacia,

prześladowanego wieszcza. Byli trzej bracia:

            Wacio, Gucio i Pucio – i wszyscy tworzyli,

            Wacio z wszystkich najdłużej, do ostatniej chwili.

Lecz właśnie pióro złamał, o tak! i wbił w ścianę;

wchodzę: Kanapa – Wacio – i pióro złamane.

            Więc chciałam pióro skleić, Wacio dał znak brwiami,

            że nie, że już nie trzeba. I rzekł: „Taaak”. I zamilkł.

Na podłodze, koło miednicy, leżał w strzępach

ostatni dramat Wacia pt. „Trąba”,

            dziesięć aktów, a wszystko własną Wacia ręką.

            Lecz oni powiedzieli, że nie ma wydźwięku –

więc Wacio wziął te akty, wsadził do kieszeni

i poszedł ulicami pod deszczem jesieni,

            pośród tych złotych liści, przez tych wichur popęd,

            z kilową łzą na rzęsach, tragiczny jak Szopen.

Na obiad była zupa, bigos, dorsz – to wszystko.

Nagle Wacio wstał z krzesła i palnął mnie łyżką,

            o, w te zęby, i włosy posklejał bigosem.

            Jęknęłam, ale co tam, ja każdy ból zniosę,

niech mnie nie tylko zęby, lecz i nerki bolą,

byle tylko on tworzył, mój złoty Apollo.

            Więc przyklękłam i mówię: „Waciu, ptaszku słodki,

            a może chcesz herbatki? a może szarlotki?”

Lecz Wacio, jak to Wacio, darł na sobie wdzianko

i krzyknął do mnie strasznie: „Ty drobnomieszczanko,

            chcesz mnie szarlotką spłycić? Na mnie wszechświat liczy,

            ja jestem sfinks – powiada – bardzo tajemniczy.

Męczą mnie metafory i różne natchnienia,

Mickiewicz przy mnie mucha, a Szekspir to szczeniak,

            nie myśl, że jutro oddam mocz do analizy,

            ja jestem nad mocz wyższy, jam jest metafizyk,

mistyk – powiada – jestem, mistyk, panie dziejski,

duch – powiada – specjalny, w formacie dantejskim”.

            Tu wszedł Pajęczynowski, nerwowy człowieczek,

            co go też nie drukują z powodu tych rzeczy –

wszedł, kichnął i zapłakał, i stanął przy ścianie.

A Wacio jak nie krzyknie: „Ach, ty grafomanie,

            beztalęcie śmierdzące, ty literatury

            zakało i tak dalej – a ja lecę w chmury,

rozstąpcie się – powiada – ja wami pogardzam,

jestem wieszczem – powiada – ja pójdę do „Marca”,

            rodziny redaktorów po kątach rozstawię,

            a potem jak duch siny pójdę po Warszawie,

latarnie powywracam i duże, i małe

i w dzwony każę dzwonić na mą cześć i chwałę”.

            Tutaj Wacio szarlotki zjadł większy kawałek,

            wzrokiem po nas potoczył obłędnie, bezradnie,

            potem z kanapy wyjął swe dzieło ostatnie,

poemat pod tytułem „Moje dziwne biodra”.

Pajęczynowski chwalił, ale z miną łotra,

            wiadomo: hipokryta, zazdrości Waciowi,

            a co naprawdę myśli, to nigdy nie powi.

A mnie się wciąż zdawało, ze gdzieś słychać wodę.

I gdy obrzmiały tony „Moich dziwnych bioder”,

            Wacio syknął i tupnął, i legł na kanapie,

            i zasnął. A spać lubi. A jak śpi, to chrapie.

Nocami, kiedy księżyc odbija się w lustrze,

ja cierpię na bezsenność, bo gdzieś woda pluszcze,

            Wacio wstaje i chodzi po mieszkaniu w gaciach,

            i słychać plusk. To pluszcze woda w głowie Wacia.

 

1951

 

 


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze i głosować
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
196 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Prześlij swoją opinię

Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.

wpisz wiadomość

podpis
adres e-mail

tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.

Wspomóż Wywrotę

Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
Twoje wsparcie finansowe pozwoli nam na rozwój serwisu. Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło
współpraca