Boje (wiersz)

Michał Kozłowski

***

Boję się miłości jak lekcji basenu.
Nie mam sznurka w slipach i trochę jest głupio.
Ktoś mnie nastraszył, boje są z meduzy.
Miał mnie oswoić berek na kucaka.
Boję się, boję, boje są z meduzy.

 

Mam dobre wieści,
to wszystko potrwa tylko siedem dni.

 

W tyle
powstał świat.

 

Nie jestem sam

Nie jestem sam. Bez obsługi.
Nocna zmiana zaczyna się bez spóźnień.
Chłopiec na posyłki ma w ręku anioła.
Jest stamtąd. Ja stąd.
Uszczyp mnie i wyczerp temat,
może być słowami.

 



Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
405 wyświetleń
przysłano: 8 lipca 2008
Michał Kozłowski

Michał Kozłowski

34 lata Wrocław
1 tekst


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło