...a za tą bramą trawa soczysta (wiersz)

Ir

rzęsy przyprószył pył z kominów
świętych łez zabrakło
 w pasiaku objawiła się Matka Żyda

 

bramą kroczyli kolejni
 nikt nie zapytał
zdrowaś

 

milczeli    


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
4
bardzo dobry
3
wyśmienity
wyśmienity– 7 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Ir
Ir 14 stycznia 2017, 22:15
...aż mi oddech odjęło . Dziękuję.
Ja Jakoby
Ja Jakoby 16 stycznia 2017, 15:25
Niecały rok temu (chyba rok temu) czytałem już ten wierszyk (przepraszam za zdrobnienie, ale to w istocie wierszyk), który na tamtym (tak go nazwijmy) portalu przeszedł bez echa. Był raczej krytycznie oceniony – że nic nowego, nic nie wnosi, kolejny słaby głos w tej (!) sprawie… (coś w tym stylu). Niestety Autorka skasowała wszystko (oprócz mojej pamięci). W komentarzach (nielicznych, ale jednak, bo tutaj – ironicznie stwierdzam – aż ciężko, obficie i konstruktywnie od dyskusji czytelników i uzasadnień Redakcji-opiekunów) – w tamtych komentarzach, polecano coś do przeczytania na temat wiersza, obozów, zbrodni, więźniów etc. Nie pamiętam, czy Autorce, czy czytelnikom. Ja też ten wierszyk (…) skomentowałem, dowartościowując rzecz jasna, współczując (Autorce). Przytoczę zatem te kilka słów o charakterze nadinterpretacyjnym.

„Też chciałbym coś polecić, ale jakoś mi ciężko.
Rzęsy przyprószone pyłem z kominów… Ciężar (takie skojarzenie)… Jest brama, ktoś przechodzi… rozumiem, że brama jest otwarta, tylko nie wiadomo na co, „do czego” , do życia, czy do śmierci. A może „ciężarność” i nawiązanie do więźniarek w ciąży, niektórym udało się przeżyć. Mamy przecież objawienie się Matki Żyda i słowo „zdrowaś” obliczone tutaj na silną emocję, a w tle milczana część modlitwy - „i błogosławiony owoc żywota Twojego…” I ta soczysta zieleń na zewnątrz, poza obozem. Z jednej strony skojarzenie z „bydłem”, z drugiej – z życiem, wiosną, narodzinami.
Niepewny los „owoców żywota”.
Podobnych wierszy sporo już napisano. Trudno coś nowego wyczytać.”
Ir
Ir 16 stycznia 2017, 20:47
Ja Jakoby dzisiaj, 15:25

Niecały rok temu (chyba rok temu) czytałem już ten wierszyk (przepraszam za zdrobnienie, ale to w istocie wierszyk), który na tamtym (tak go nazwijmy) portalu przeszedł bez echa. Był raczej krytycznie oceniony – że nic nowego, nic nie wnosi, kolejny słaby głos w tej (!) sprawie… (coś w tym stylu). Niestety Autorka skasowała wszystko (oprócz mojej pamięci). W komentarzach (nielicznych, ale jednak, bo tutaj – ironicznie stwierdzam – aż ciężko, obficie i konstruktywnie od dyskusji czytelników i uzasadnień Redakcji-opiekunów) – w tamtych komentarzach, polecano coś do przeczytania na temat wiersza, obozów, zbrodni, więźniów etc. Nie pamiętam, czy Autorce, czy czytelnikom. Ja też ten wierszyk (…) skomentowałem, dowartościowując rzecz jasna, współczując (Autorce). Przytoczę zatem te kilka słów o charakterze nadinterpretacyjnym.

„Też chciałbym coś polecić, ale jakoś mi ciężko.
Rzęsy przyprószone pyłem z kominów… Ciężar (takie skojarzenie)… Jest brama, ktoś przechodzi… rozumiem, że brama jest otwarta, tylko nie wiadomo na co, „do czego” , do życia, czy do śmierci. A może „ciężarność” i nawiązanie do więźniarek w ciąży, niektórym udało się przeżyć. Mamy przecież objawienie się Matki Żyda i słowo „zdrowaś” obliczone tutaj na silną emocję, a w tle milczana część modlitwy - „i błogosławiony owoc żywota Twojego…” I ta soczysta zieleń na zewnątrz, poza obozem. Z jednej strony skojarzenie z „bydłem”, z drugiej – z życiem, wiosną, narodzinami.
Niepewny los „owoców żywota”.
Podobnych wierszy sporo już napisano. Trudno coś nowego wyczytać.”

Nie mogę sobie odmówić pytania: Ja Jakoby, wszyscy zdrowi?
Ten utwór jest na kilku portalach i nigdzie nie miał takich komentarzy o jakich piszesz.
Twój, natomiast, to jakaś chorobliwa konfabulacja obrazów schizofrenicznych do tego odbitych w krzywym zwierciadle.
Może Ci się nie podobać to jak i o czym piszę, ale proszę pozbądź się obsesji, że wszystko co u mnie to jest złe...a najlepiej po prostu odwal się ode mnie panie U.
Ja Jakoby
Ja Jakoby 16 stycznia 2017, 22:37
Mam na myśli portal, na którym skasowałaś ten wiersz. Wiesz dobrze o jaki chodzi. To że jest on na wielu innych też wiem, ale tam nie zaglądam.
Mój komentarz, ten w cudzysłowie, jest pozytywnym komentarzem. Zdaję sobie sprawę, że możesz go nie rozumieć, możesz nie czuć kontekstów, bo był w otoczeniu innych.

Takie prymitywne odzywki ad personam, Ir, możesz sobie darować. Jeśli w moich komentarzach są jakieś personalne, złośliwe podchody, to się mylisz. Może odnoszę się czasem (żartobliwie) do Autora, ale robię to „przez” tekst; publikacja jest dla mnie istotna i jej krytyka. Utwór czasem warto konfrontować z poprzednimi ocenami.

Oczywiście „odwalę się”. :)
Markus 25 marca 2017, 22:36
W klimacie jakiś przykry, bez nadziei
rss
981 wyświetleń
przysłano: 13 stycznia 2017
Ir

Ir

108 lat Polska
1 artykuł 53 teksty 1669 komentarzy 21 postów 1 tekst piosenki

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło