wciąż upadamy (wiersz)

Yaro

na mieście cicho i tak spokojnie
to dobrze bo pod kapturem rodził się wiersz
myśli

ułożone w słowa

słowa w wersy 
kilka drobnych spostrzeżeń

szkicowany obraz dziwaka

 

stare kamienice na szaro tynkowane
tylko dla tego że cement jest szary
piach żółty a wapno bieli na biało 

popękane stare kamienne domy 


smutne twarze mieszkańców 


tylko górale potrafią cieszyć się z niczego 
wokół maja wszystko góry łąki a na nich owce 
i ten gąszcz lasu wiatr błądzi pomiędzy drzewami

 

a ty szary mieszczuchu gnijesz w bezruchu
podwórze małe w kwadracie 


jednak wystarczy by spędzić wszystkich w jedno miejsce 

sterczące w bezruchu 
tak Niemcy dokonywali czystki 
po prostu częstowali kulami 


patrzyły kamienne twarze 
oczami wilków i innych drapieżców 

 

opalony skrętem znikam za zakrętem

 



Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
110 wyświetleń
przysłano: 15 lutego 2017
Yaro

Yaro

41 lat od Mikołaja Reja
715 tekstów 1 pracę graficzną 272 komentarze
samotny wilk

Inne teksty autora

Rajutracony

Yaro, wiersz

szpilki

Yaro, wiersz

garb bez imienia

Yaro, wiersz

zaufaj

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło