dziadku Zygmuncie (wiersz)

Yaro

co człowiek musi czuć 

gdy zapukali do drzwi
skrępowane dłonie

 

rodzina taborem na wschód 
jakże zimne sny przez głowę skute lodem

 

w Katyniu 
poznałeś drogę na drugą stronę
modlitwy kilka słów
strzał w potylicę

nie widzisz nic
zaćmienie w głowie 


strumień krwi na rękach 
obmyli brudną wodą

 

ziemia wydarta na grób

 jak strona w zeszycie

 pochowali jak zwierza 

 

patrzyłeś z góry
na nieśmiertelnik z numerem zapisany

 

zapukałeś do bożych bram
święci witali okrzykiem 
Jeden jest Bóg

jedna miłość

kilku wrogów z kilku stron

 

wybacz im

ród twój dalej będzie żył

 

zapalam znicz

płonie ogień w sercach
nigdy więcej wojen

 


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
1
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
115 wyświetleń
przysłano: 18 czerwca 2017
Yaro

Yaro

42 lata od Mikołaja Reja
805 tekstów 1 pracę graficzną 330 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

słowa

Jaro, wiersz

cierpliwie czekałem

Jaro, wiersz

szukam pocieszenia

Jaro, wiersz

dziś na szaro

Jaro, wiersz

nadepnąłem żmiję

Jaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło