dziadku Zygmuncie (wiersz)

Yaro

co człowiek musi czuć 

gdy zapukali do drzwi
skrępowane dłonie

 

rodzina taborem na wschód 
jakże zimne sny przez głowę skute lodem

 

w Katyniu 
poznałeś drogę na drugą stronę
modlitwy kilka słów
strzał w potylicę

nie widzisz nic
zaćmienie w głowie 


strumień krwi na rękach 
obmyli brudną wodą

 

ziemia wydarta na grób

 jak strona w zeszycie

 pochowali jak zwierza 

 

patrzyłeś z góry
na nieśmiertelnik z numerem zapisany

 

zapukałeś do bożych bram
święci witali okrzykiem 
Jeden jest Bóg

jedna miłość

kilku wrogów z kilku stron

 

wybacz im

ród twój dalej będzie żył

 

zapalam znicz

płonie ogień w sercach
nigdy więcej wojen

 


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
1
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 1 głos

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
67 wyświetleń
przysłano: 18 czerwca 2017
Yaro

Yaro

41 lat od Mikołaja Reja
688 tekstów 1 pracę graficzną 250 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

wakacje

Yaro, wiersz

zapatrzony

Yaro, wiersz

przepaść

Yaro, wiersz

równowaga

Yaro, wiersz

umieć wytłumaczyć

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło