Niedziela szósta rano (wiersz)

Jola

 

miasto jeszcze śpi 
drzewa pieści szron
połyskują choinki
lśnią we wschodzącym słońcu
słychać kroki
coraz mocniejsze i szybsze
to tylko wierni pędzą na 
niedzielną mszę
a w środku serca budzącego się miasta
stoję ja i ty
pada śnieg 
białe płatki osiadają na rzęsach
zdobią kontury naszych ciał
wewnętrzna magia rozpala
że nawet nie czuć porannego mrozu
czar zapatrzonych oczu
i dotyk ciepłych dłoni
uwalnia bez granic niepowtarzalne uczucie

 

 


98 wyświetleń
przysłano: 11 stycznia 2018

Jola

podkarpacie
14 tekstów 2 komentarze


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło