raz jeszcze... (wiersz)

białoczarny

po co w nagości umierać

w pustych zatrwożonych murach

dlaczego w ostatnich tchnieniach

odbyć wyszarpane łaknienia

po co w pazurach biesich

grać twardzieli z cukrowej waty

po co nam już umierać

 

w zmęczoną choć twórczą przytomność

coś wciska się nieobojetnie

mruczy mały ogarek idei

w zagubionych zamierzchłych przeźroczach

 

z przeżytych tych chwil najpiękniejszych

z marzeń co niespełnione przebrzmiały

z tęsknoty za serc dzikością

 

zbuduję dla nas ogród


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
2
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
białoczarny
białoczarny 13 lutego 2018, 11:01
przepraszam za teraźniejsze poprawki...po prostu musiałem...
rss
74 wyświetlenia
przysłano: 12 lutego 2018
białoczarny

białoczarny

43 lata sam nie wiem
55 tekstów 112 komentarzy 4 posty
jestem na tyle poważnym obywatelem kraju, w którym już zadeptano tolerancję i szacunek, że jeszcze potrafię się jakoś tutaj odnaleźć...

Inne teksty autora

wybrzmiali

białoczarny, wiersz

protest wierszoklety

białoczarny, wiersz

nie dane nam było

białoczarny, wiersz

mea culpa

białoczarny, wiersz

gadanina

białoczarny, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło