Literatura

były dni... (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

w czasie gdy świt maluje obraz
na wodzie zadyszanej nocą
barwa staje się coraz młodsza
i mniej się horyzonty złocą

dni które są jak wyścig chartów
gdy dysząc piana cieknie z pyska
jak w pieśniach podstarzałych bardów
mignęło szczęście potem wszystko

i tylko zegar na kościele
stoi choć miał poganiać życie
batem wielokrotności wcieleń
codziennym nienagannym biciem

w czasie gdy noc zdejmuje buty
by poczuć stopy jeszcze więcej
cicho rozsiewa puste nuty
moralna niewydolność serca


dobry+ 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 9 lipca 2008, 12:29
Takiego wersu jak Twój ostatni dawno nie czytałam, zegara poganiający batem to również metafora, z którą się nie spotkałam, lekkość Twojego pisania to już właściwie norma, więc tego chwaliła nie będę. Ech.. i nie zapytam skąd Ci się to bierze, po prostu ten typ tak ma.
Marek Dunat
Marek Dunat 10 lipca 2008, 12:55
no to ja nic nie powiem . kolejny wiersz. niech płynie .
Anna Nawrocka
Anna Nawrocka 10 lipca 2008, 20:41
ta niewydolnośĆ ściągnęła mnie na ziemię (uginając kolana)
tak... ten typ tak ma, nieznoślą lekkośĆ ubierania/rozbierana myśli w słowa
przysłano: 9 lipca 2008 (historia)

Inne teksty autora

piosenka na raty
Grzesiek z nick-ąd
wiersz z popielnika
Grzesiek z nick-ąd
nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
Poupadani
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca