Literatura

Zachód słońca w Prowansji (wiersz klasyka)

Edward Stachura

Mój ojciec zabijał królika

sprawiedliwie i tuż za uszami

a jakże powolniej umierały

wysmukłe świeczniki drzew tujowych

i zbocza łagodne

jak oczy mongolskich nałożnic

Ulatywały z dymem

Tulipany snutych zachwytów

dopóki księżyc...

o, księżyc

jak podrzucona wysoko łapka królika

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Edward Stachura

Inne teksty autora

Czy warto
Edward Stachura
Jak
Edward Stachura
Biała Lokomotywa
Edward Stachura
Niebo to jednak studnia
Edward Stachura
Pieśń na wyjscie
Edward Stachura
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca