Zastanawiamy się teraz jako społeczeństwo co z nami będzie, nasza rzeczywistość jest mierzona teraz w miliardach złotych długu. Ministerstwo Finansów przedstawiło dane, od których kręci się po prostu w głowie: deficyt Skarbu Państwa tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku wyniósł blisko 50 mld zł, a zadłużenie na koniec lutego przebiło historyczną, psychologiczną granicę 2 bilionów złotych. Przypomnijmy: to ponad 300 mld zł wzrostu od początku 2025 roku, jesteśmy świadkami zadłużania na skalę, która nie mieści się w naszych głowach. Jak podaje resort finansów, państwowy dług publiczny zbliża się do poziomu, który wymaga szczególnej uwagi, a prognozy wskazują, że możemy zbliżyć się do 67% PKB w tym roku. Co to oznacza dla nas wszystkich, że "te 70 miliardów lub więcej długu, które trzeba będzie obsłużyć z podatków, pieniędzy, które mogłyby pójść na drogi, szpitale czy inne inwestycje, a które znikają w czarnej dziurze deficytu, częściowo finansując ogromne wydatki zbrojeniowe i obietnice socjalne. Nasza gospodarka traci impet w zestawieniu z najbogatszymi. Wpadliśmy w pułapkę. Zamiast gonić najsilniejszych, stajemy się liderem najszybciej zadłużających się państw UE. W dodatku KO i koalicja Tuska, chce pozbawić teraz Polski suwerenności, chce aby o wszystkim decydowała w naszym kraju Bruksela. Oto ostatnie głosowania koalicji Tuska w Parlamencie Europejskim - wszystkie przeciwko Polsce; Tego nie da się usprawiedliwić w żaden sposób. Naprawdę chcą całkowicie pozbawić nas suwerenności i oddać naszą Ojczyznę w ręce Brukseli ;
Głosowali ZA poprawką dotyczącą likwidacji prawa weta dla Polski w obszarach o strategicznym znaczeniu, takich jak bezpieczeństwo, czy polityka zagraniczna!
Przepisy zostały sprytnie przemycone jako poprawka do projektu w sprawie budżetu UE.
Głosowali PRZECIWKO poprawce, że państwa członkowskie sprawują władzę nad traktatami oraz, że UE może działać wyłącznie zgodnie z zasadą przyznania kompetencji.
To znaczy, że koalicja Tuska chce, by UE mogła do woli wykraczać poza traktaty unijne i to, na co państwa się umówiły przy tworzeniu Unii!
Głosowali PRZECIWKO poprawce, że UE nie może ingerować obszary, takie jak ochrona zdrowia, edukacja i sądy, pod pretekstem troski o tak zwane "prawa podstawowe".
To znaczy, że koalicja Tuska chce, by eurokraci dyktowali nam jak ma wyglądać nasze sądownictwo, nauczanie dzieci i opieka zdrowotna! Nie wiadomo po prostu co o tym wszystkim teraz myśleć, jakimi interesami się oni teraz kierują i w jakim kierunku kierują nas wszystkich teraz w demokracji. Bo przecież w naszym kraju sami powinniśmy decydować o tym jak chcemy żyć i jakie zmiany chcemy wprowadzać w Polsce, nie powinien tego robić nikt za nas z zewnątrz,