hodowla (opowiadanie)

zimmermann

 

Miałam kiedyś ogródek w którym hodowałam sztuczne kochające serca i sprzedawałam je na allegro z możliwością reklamacji. Dodawałam extra błysk w oku i motylki w żołądku. Zbiłam fortunę, Wszyscy dookoła zaczęli być szczęśliwi. Miłość wychodziła oknami autobusów, skakała z Pałacu Kultury. Nawet kebab na Waszyngtona był pełen miłości. Uśmiechy, pocałunki, zakochani. Było pięknie, nikt nie reklamował sztucznych serc, wszyscy byli zadowoleni.                                                                                            Tylko nie ja. Nie byłam gotowa na miłość z probówki. Moje serce zbiło się zaraz po fortunie.


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Said Muslim
Said Muslim 15 stycznia 2008, 23:58
już Ci pisałem co o tym uważam.

ja się osobiście jaram.
Trzyczternascie
Trzyczternascie 16 stycznia 2008, 16:08
mnie tez się podoba, tylko błędów kilka
ataraksja
ataraksja 16 stycznia 2008, 16:24
Tak. To jest krótkie, a dobre. Szalenie podoba mi się błyskotliwy i inteligentny pomysł wplecenia jakby od niechcenia, krótkiego zdania "Zbiłam fortunę", a potem zakończenia smakowitą pointą o sercu zbitym zaraz po...
Zdecydowanie oddzieliłabym "Tylko nie ja. Nie byłam gotowa na miłość z probówki. Moje serce zbiło się zaraz po fortunie." dając od nowego wiersza. Wybrzmi tak, jak należy. To przeciez najważniejszy, końcowy akord.
Autorko, proszę o ustosunkowanie się do uwag ;)
Trzyczternascie
Trzyczternascie 16 stycznia 2008, 19:36
to jest poprostu to co lubię, zero pieprzenia i słów niepotrzebnych, tylko esencja.
zimmerman
zimmerman 16 stycznia 2008, 22:04
dziekuje. zmieniłam ;)
ataraksja
ataraksja 16 stycznia 2008, 22:07
proszę :) i już startuje na pierwszą stronę.
Michał Domagalski
Michał Domagalski 4 lutego 2008, 16:38
I to jest zdecydowanie lepsze od Twojego poprzedniego tekstu. Podoba mi się zbijanie fortuny i serca.
Tylko nie wiem, dlaczego w pierwszym zdaniu nie ma przecinka? ;) Przecież to chyba normalna proza...
kylo1979 5 lutego 2008, 23:14
melduje poslusznie ze przeczytane. serio bomba! gdybym "stoję" przeczytał później bym...nic nie napisał:) to jest naprawde extra... lubie takie formy krótkie samotne opowiadania... oby tak dalej!
zimmerman
zimmerman 6 lutego 2008, 22:37
dziekuję!
571 wyświetleń
przysłano: 15 stycznia 2008 (historia)
zimmerman

zimmerman

30 Warszawa
2 teksty 33 komentarze
marudny wrażliwiec

Inne teksty autora

Chmurka

zimmermann, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło