Bez odporności (opowiadanie)

ingrid_broxx

 

Każdego ranka będę wyrzucać do kosza wszystkie niezjedzone lęki, które świt serwuje na śniadanie.

 

Czy to już finał, mój Drogi? Czy starczy mi jeszcze wdechów na gasnącym wydechu, by pokonać tę odległość nie większą niż dwa kroki, co nieprzerwanie - jak dzieliła, tak dzieli nas. Może już na wieczność i nie pozostanie nam nic innego, jak odmówić pacierz i przeżegnać te niekończące się pożegnanie: Na wieki wieków. Amen

 

Czy to już finał, mój drogi? Tak bardzo nie lubię przegapiać szczęśliwych zakończeń, których nie jestem udziałem. Ktoś musi wyszydzić szczęście nierealnych ludzi. Bo jeszcze jakiś człowiek z krwi i resztek kości pomyśli, że bajki zstąpiły z boskiej wysokości, by taplać się w błocie ludzkiego nieszczęścia, ludzkich słabości, ludzkich żalów i ludzkiej próżności.


Liczę, że Cię przetrzymam, przechodzę. Podobno przechodzone przeziębienia trwają dłużej niż leczone. Może chcę, żebyś trwał o ten tydzień dłużej.

Liczę, że nie wytrzymasz, że nie przejdę Ci bez żadnych komplikacji i że nie nabierzesz na mnie odporności.

Czy, to już finał, mój Drogi? Przegapiliśmy. Napisy końcowe. Zapowiadają drugą cześć za tydzień o tej samej porze.

 

Każdej nocy będę wyrzucać do kosza wszystkie niezjedzone namiętności, które zmrok serwuje na kolację.


niczego sobie 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kliner Ka.
Kliner Ka. 27 listopada 2009, 08:36
szczególnie śniadania i kolacje.lęki i namiętności.
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 30 listopada 2009, 15:19
Kolejny ciekawy tekst, ale niestety też kilka uwag. Odnoszę wrażenie, że jest jakoś przegadany. No, mniejsza z tym. Zrobiłabym małe przemeblowanie. Akapit: "Każdego ranka będę wyrzucać do kosza wszystkie niezjedzone lęki, które świt serwuje na śniadanie." - dałabym na początek. Wyrzuciłabym końcówkę: "A więc to jeszcze nie był ten nasz koniec?", bo pytasz kilka razy, czy to był finał, więc wystarczy. Akapit: "Każdej nocy będę wyrzucać do kosza wszystkie niezjedzone namiętności, które zmrok serwuje na kolację." dałabym na koniec. Można też odwrócić kolejność akapitów i początkowy dać na koniec, a końcowy na początek - zależy, czy chcesz dać do zrozumienia, że jednak coś się kończy, czy że dalsze życie to pasmo niewiadomych, niosących niepewność, lęk. Kwestia akcentu - z czym chcesz zostawić Czytelnika. Pozostawiam pod rozwagę i ewentualną dyskusję z innymi.

Nie daruję tym razem interpunkcji. To trzeci tekst niedopracowany pod tym względem. Sugeruję na przyszłość pochylić głowę nad podręcznikami, zasięgnąć rady kogoś, kto nie ma z tym problemu, bądź przysłać mi mailem do korekty, zanim wrzucisz na portal. Co to ma znaczyć? Od Ciebie będę wymagać więcej, skoro piszesz dość dobre teksty. Niech one będą lepsze.

Poprawiasz sama, czy tym razem jeszcze mam wskazać, co należy uzupełnić, bądź wyrzucić?
ingrid_broxx
ingrid_broxx 30 listopada 2009, 22:30
Dziękuję za uwagi. Co do ostatniego zdania- też miałam wątpliwości i myślę, że lepiej będzie jak je usunę. Poprawię, poprawię tylko muszę znaleźć chwilkę czasu:)
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 30 listopada 2009, 23:02
Ok, zatem z chęcią przeczytam jeszcze raz... wersję już poprawioną. Pozdrawiam.
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 3 grudnia 2009, 11:58
bez "mi" w pierwszym i ostatnim zdaniu - wynika to z tekstu
"Czy, to już finał mój Drogi?" - bez przecinka po czy, przecinek po finał. Dotyczy wszystkich tych zdań.
"by pokonać tą odległość nie większą niż dwa kroki co nieprzerwanie- jak dzieliła tak dzieli nas… może już na wieczność i nie pozostanie nam już nic innego, jak odmówić pacierz i przeżegnać te niekończące się pożegnanie" - "tę" nie "tą", przecinek po "kroki", "dzieliła"; bez drugiego "już". W ogóle długie to zdanie.
"u d z i a ł e m" - może wyróżnić kursywą, bo w takiej postaci nie wygląda ciekawie
"niż te leczone" - bez "te", bo w następnym zdaniu znowu "ten"
"Może chcę żebyś trwał o ten tydzień dłużej" - przecinek po "chcę"
"Ci bez żadnych komplikacji i, że nie nabierzesz na mnie odporności. " - bez przecinka po "i"
"Każdej nocy, będę wyrzucać" - bez przecinka

Usuń też te myślniki przed "Czy..."
"nieprzerwanie- jak dzieliła" - spacja po "nieprzerwanie"
714 wyświetleń
przysłano: 27 listopada 2009 (historia)
ingrid_broxx

ingrid_broxx

32 Śląsk
9 tekstów 37 komentarzy

Inne teksty autora

Mój świat za lustrem

ingrid_broxx, opowiadanie

Kulawe tango

ingrid_broxx, wiersz

Woreczki z hermetycznym zapięciem

ingrid_broxx, opowiadanie

Częściej, głębiej

ingrid_broxx, wiersz

Czechy

ingrid_broxx, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło