Literatura

W więzieniu dla utalentowanych (opowiadanie)

A Raskolnikowski

 

 

Czemu to życie, leży zarzygane w krzakach? Ile razy mam powtarzać! Kiedy ich nie używacie, wieszać je ładnie albo ustawiać równo pod ścianą.
Kogo jest to życie? Nie ma winnego?
Proszę, niech każdy bierze swoje i zbiórka w dwuszeregu.
Ty gdzie masz? Czy to w krzakach, to twoje?
- Nie, moje jest to ładnie rzucone na tory, tylko czekam na kwity. To w krzakach jest jego, tego tam co się chowa.
- E, twoje jest to życie zarzygane?
- Y yyy, bo.
- To jest twoje życie?
- Nie, bo to taka historia była.
- Twoje tak, czy nie?!
- Tak moje! Tak k...a to życie jest moje! Moje, bo nie mam swojego, ktoś mi podmienił. Rozumiesz!
Gówno mnie to interesuje, podnoś je i do dwuszeregu. Chyba że chcesz oddać, to wtedy możesz powiesić albo na torach odłożyć jak kolega, to już bez różnicy — sztuka się liczy.

- Zastanowię się... przejdę się... i się zastanowię...

 

 

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 10 grudnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

112
A Raskolnikowski
Czekając na miłość
A Raskolnikowski
cisza i niepokój
A Raskolnikowski
w drodze do piekła
A Raskolnikowski
Dżentelmen w każdym calu
A Raskolnikowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca