Literatura

Opowieść miłosna cz. 16 (opowiadanie)

Krzysztof Kowalski.

Przeżyli parę cudownych chwil na Majorce miłości, która zbliżyła ich do siebie jeszcze bardziej, ale chcieli też pomóc trochę biednym dzieciom, więc polecieli swoim prywatnym samolotem do Tajlandii. Mateusz pomyślał przez chwilę, że może spotka tam jakichś znanych youtuberów Damiana z Ucieczka do Raju, albo z Podróże Wojownika, albo Sielską lub innych, zapowiadała się podróż wielkich przygód. Wylądowali na miejscu koło największego w Tajlandii domu dziecka i zobaczyli, że na ulicy w biednej dzielnicy siedzi tam bezdomna kobieta z mężczyzną, podeszli do nich i Mateusz zapytał, co się stało, że znaleźli się na ulicy. Okazało się, że huragan zniszczył ich dom i po tajfunie, nie mogli już się pozbierać i znaleźli się na ulicy. Naprzeciwko był bank, Mateusz poszedł, więc wyciągnąć pieniądze i pomyślał przez chwilę o filmie książę z Nowego Jorku, podszedł do bezdomnych i dał im w reklamówce dwieście tysięcy dolarów. Kobieta z mężczyzną zajrzeli do środka i myśleli, że to jakiś żart, ale wstali szybko i się oddalili, poszli w stronę nowej dzielnicy. Następnego dnia Mateusz z Kasią spotkali ich w nowej dzielnicy, byli już oni w nowych ubraniach, wyglądali elegancko, podeszli do Mateusza i podziękowali i powiedzieli, że rozpoczynają nowe życie. Wynajęli w pensjonacie dziesięć pokojów i pomagają teraz też znajomym bezdomnym i założyli małą firmę, powoli zaczynają stawać na nogi. Mateusz z Kasią się ucieszyli, że im się udało odzyskać dawne życie, pojechali do domu dziecka, gdzie wyszła im naprzeciw dyrektorka ośrodka. Kazał jej otworzyć magazyn, bo podjechał cały tir z żywnością i zabawkami, dzieci nie mogły się odpędzić z zachwytu, były rowery, hulajnogi i wiele różnych maskotek. Wszyscy im podziękowali, a oni dali czek dyrektorce na pięćdziesiąt tysięcy dolarów i pojechali do hotelu, musieli odpocząć, bo kolejnego dnia czekał ich lot do Brazylii, zapowiadały się niesamowite chwile, które na nich czekały w nadchodzących kolejnych dniach. Mateusz chciał położyć się spać, ale Kasia szepnęła mu do ucha, przytul mnie do siebie i objął ją i zaczął całować, po całym ciele, przy niej zapominał o całym świecie, bo ich miłość płonęła jak żar ognistej lawy, ich namiętność unosiła ich poza ziemską planetę, chwilą, gdzie byli tylko on i ona stworzeni tylko dla siebie, jak w romantycznej bajce, gdzie książę oddał swoje serce na zawsze, swojej ukochanej księżniczce.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 17 kwietnia 2023 (historia)

Inne teksty autora

Opowieść miłosna cz. 32
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 31
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 30
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 29
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 28
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 27
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 26
Krzysztof Kowalski.
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca