Literatura

Opowieść miłosna cz. 27 (opowiadanie)

Krzysztof Kowalski.

Rano, gdy wstali, wspominali chwile, które przeżyli na planecie Trioid w kosmosie, ale trzeba było też pomyśleć o codziennych sprawach, Kasia musiała pojawić się w pracy, aby zobaczyć, czy wszystko przebiega prawidłowo. Pojechała najpierw do swojej sieci handlowej, gdzie wcześniej pracowała jako sprzedawczyni i weszła do środka. Kierowniczka powiedziała do niej, och pojawiłaś się, brakowało nam ciebie, przydałabyś się znowu na kasie i aby wykładać towary, dlaczego odeszłaś, zapytała. Nigdzie nie odeszłam, odpowiedziała zdziwiona Kasia, rozmawiasz z właścicielką sieci, więc proszę mi przedstawić lepiej wszystkie dokumenty sprzedaży z poprzedniego miesiąca, Kasia wiedziała, że jeszcze na pewno połowa jest niezrobiona. Kasia po przeglądnięciu dokumentów powiedziała, niestety pani jako kierowniczka nie spełniała swojej funkcji i często znęcała się pani nad swoimi pracownikami, więc przejdzie pani ze stanowiska kierowniczego na kasę, a zastąpi panią Ilona z działu sprzedaży, która wykonuje swoje obowiązki sumiennie. Kiedy Kasia wyszła na zewnątrz, poczuła się jakoś lżej, zawsze była poganiana i często, kierowniczka się nad nią znęcała, teraz role się obróciły, ona stała po tej drugiej stronie lustra i o wszystkim decydowała. Pojechała do siedziby firmy i okazało się, że zyski z sieci handlowych wzrosły o trzysta procent w tym roku, więc przyznała wszystkim pracownikom podwyżki i kazała wypłacić dodatkowe premie na święta. Słyszała później tylko same pochwały od pracowników, że jeszcze tak wspaniałej właścicielki nie mieli, dużo się zmieniło, zmniejszyła im godziny pracy i wszyscy, byli zadowoleni, a zyski cały czas rosły, wszystko kierowało się w dobrą stronę. Kiedy przyszła do domu, Mateusz powiedział do Kasi, jestem z ciebie zadowolony, jako właścicielki dyskontów, bo tak dobrze sobie radzisz i oczywiście jako żony, bo jestem przy tobie szczęśliwy. To chodź, zrób mi masaż powiedziała Kasia, bo bolą mnie plecy i Mateusz zaczął masować jej plecy i szyję, a potem poszli sobie wziąć ciepłą kąpiel, aby się trochę zrelaksować i zapomnieć na chwilę o biznesie i sprawach tych drugorzędnych. Przytulali się do siebie, czuli jak żar przechodzi przez ich ciało, byli jeszcze bardziej w sobie zakochani, niż wtedy, gdy pierwszy raz się ujrzeli, ich miłość kwitła z każdym dniem, coraz to bardziej, ich serca połączyły się, już chyba na zawsze.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 21 kwietnia 2023 (historia)

Inne teksty autora

Opowieść miłosna cz. 32
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 31
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 30
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 29
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 28
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 26
Krzysztof Kowalski.
Opowieść miłosna cz. 25
Krzysztof Kowalski.
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca