Biegaliśmy z Ewą po Raju, byliśmy szczęśliwy, zbliżał się jednak dzień, kiedy mieliśmy opuścić Boży Świat Eden, aby zobaczyć, co to jest i jak wygląda zło. Spotkaliśmy się z ludźmi, których spotkaliśmy nie dawno na swojej drodze, aby przemyśleć to dokładnie, czy zdecydować się, aby opuścić Boży Świat, czy lepiej nie ryzykować i pozostać w Królestwie Bożym. Bóg, co prawda powiedział nam, że w każdej chwili możemy powrócić do Edenu, ale poza Rajem ostrzegł nas, że jest to świat cierpienia i śmierci, świat pokus, który może pochłonąć nas na zawsze. Zdecydowaliśmy jednak opuścić Eden na krótki czas i byliśmy bardzo rozczarowani, zobaczyliśmy pochmurny i deszczowy krajobraz, pierwszy raz poczuliśmy chłód i Ewa poczuła ból, kiedy uderzyła się w stopę. Adam był przerażony zobaczył całkiem inny świat i zaczął przekonywać Ewę i resztę ludzi, aby wracać szybko z powrotem do Edenu. Czym jednak dłużej oni przebywali na ziemi, zaczęli się pomiędzy sobą kłócić, nie wiedzieli jeszcze o tym, że każdy kolejny dzień oddalał, ich od Boga i od życia w Raju. Pokłóceni rozeszli się w różne strony, nie wiedzieli co się z nimi dzieje, mieli do siebie wrogie nastawienie, zaczęli zachowywać się inaczej niż w Raju. Bóg widząc to pojawił się i wezwał ich, aby odrzucili pokusy zła i aby powrócili do Królestwa Bożego, oni byli już jednak na to zasłabli, pochłonął ich świat z którego nie potrafili zrezygnować, pomimo iż przybyli że świata, który był światem idealnym. Adam był przerażony, kiedy słyszał niektóre osoby, gdy jedna z nich powiedziała, że tu może ona sobie rządzić sama na ziemi i robić, co chce, być panem tego świata, a przecież w Raju, był każdy tak jakby królem tego świata, miał wszystko, to czego zapragnął. Grupka ludzi, która zmierzała na północ jedna potknęła się na skarpie spadła i poniosła śmierć, wybuch wielki strach i przerażenie, ktoś krzyknął, on nie żyje, a przecież w Raju byliśmy nieśmiertelni, mogliśmy żyć wiecznie. Adam patrzył na Ewę z przerażeniem, szepnął cichym głosem, że ludzie oddalają się coraz to bardziej w różne strony, co z nami będzie, co się stanie, czy my utkniemy, tu już na zawsze, przecież żyliśmy w świecie idealnym, w którym niczego nam nie brakowało. Zbliżała się noc i ciemność, których w Raju nie było, Adam i Ewa przytulali się do siebie i chyba zdawali sobie sprawę, że popełnili chyba najgorszą decyzję w swoim życiu, że opuścili Eden Boży Świat, w którym byli szczęśliwi, świat w którym żyć mogli wiecznie.