W ostatnich latach zauważyliśmy, że nasi politycy w Polsce wciągnęli społeczeństwo w swoją polityczną walkę o władzę i coraz to więcej ludzi zaczyna interesować się teraz polityką, Politycy myśleli jednak, że ludzie w Polsce, to stado baranów, że jak podzieli się Polaków na dwie części, to jedni będą walczyli po stronie rządzących, a ci drudzy po stronie opozycji, jednak ludzie zaczęli się interesować tym jak oni zarządzają naszym krajem i jakie popełniają błędy. Z pierwszych błędów zauważyliśmy, że politycy zadłużyli nasz kraj teraz na dwa biliony złotych, jest to ogromna suma pieniędzy, odsetki od tej sumy rosną w tak zastraszającym tempie, że więcej idzie pieniędzy teraz na ich spłatę, niż np; na służbę zdrowia i inne ważne inwestycje w kraju. Kiedy, pojawił się problem ze spłatą tego kredytu w Polsce, rządzący i Bruksela chcieli wtedy sprowadzić do naszego kraju migrantów z Azji i Afryki, aby zasilić nasz rynek pracy, aby wspomogli w tym w spłacie zadłużenia nasze społeczeństwo,. Zastąpili ich na zrazie Ukraińcy i na razie to wszystko jakoś funkcjonuje i nie ma takiej przestępczości w porównaniu z tym, gdybyśmy sprowadzili do Polski mieszkańców np; z Azji albo z Afryki. Drugim problemem jest to, że kiedy politycy, zaczęli likwidować kopalnie i inne przedsiębiorstwa w Polsce, które zatrudniały po pięć tysięcy osób, pojawił się wtedy problem z bezrobociem i politycy ratując się stwierdzili wtedy otwieramy nasz rynek, niech zagraniczni inwestorzy wkraczają do Polski i niech inwestują w co tylko chcą, niech otwierają przedsiębiorstwa i zagraniczne sieci handlowe, byle by tylko zmniejszyć bezrobocie w Polsce. Zagraniczni inwestorzy jednak doprowadzili do upadku wiele małych polskich firm, drobnych przedsiębiorców, którzy nie wytrzymali takiej konkurencji, no i zaczęli kierować się tylko chęcią zysków, nie dbając o dobro społeczeństwa. W Polsce bowiem rozwinęło się już w demokracji rolnictwo i rynek Polski zasypany był Polską tanią żywnością, polskimi warzywami, owocami, np; jabłka z polskich sadów było po złotówce, a ziemniaki po trzydzieści groszy i rolnicy byli zadowoleni, bo mieli zbyt towaru, a społeczeństwo miało zdrową żywność. Jednak, kiedy politycy otwarli rynek na zagraniczne sieci handlowe w Polsce, zaczęły one sprowadzać towar gorszej jakość z Afryki z Chin i innych krajów świata, zastępując go zamiast naszej polskiej żywności, a nasi rolnicy mają teraz problem niestety z jego sprzedażą. Drugim problemem jest to, że zagraniczni producenci nasze naturalne ubrania, zamienili je produkując ubraniami z plastiku z plastikowych butelek niszcząc społeczeństwu zdrowie i wmawiając, że jak będą chodzili w takich ubraniach, to będą dbali o środowisko, oni jednak produkując takie ubrania z plastikowych odpadów zarabiają na tym miliardy, liczy się tylko dla nich zysk, a nie ludzkie zdrowie. Kolejnym problemem są na przykład nasz przemysł energetyczny i ciepłowniczy. Pytam się polityka włodarza jednego miasta, dlaczego skoro np; ciepłownia polska daje ludziom tanie groszowe ogrzewanie, dlaczego sprzedajecie ją Niemcowi i dlaczego chcecie, aby np; zastąpił ją spalarnią śmieciową. skoro ludzie będą musieli płacić z ogrzewanie wtedy dwa, albo trzy razy więcej, bo on to robi przecież dla zysków, nie kieruje się dobrem mieszkańców, ani dobrem środowiska. On mi odpowiada szczerze wtedy tak, bo jeżeli ciepłownia jest nasza, to mieszkańcy mają tanie groszowe ogrzewanie, ale nas jako miasto dużo kosztuje utrzymanie takiej ciepłowni, a Niemiec jak ją przejmie, to ludzie będą dużo płacili za ogrzewanie, ale miasto pozbędzie się problemu, nie będzie musiało jej utrzymywać tej ciepłowni i w nią inwestować, a Niemiec zastępując ją spalarnią, będzie wpłacał do budżetu miasta osiem milionów złotych rocznie. Plusy z tego wszystkiego z tych zagranicznych inwestycji są takie, że nie musimy wtedy niczym się zajmować w kraju i w to inwestować, minusy są zaś takie, że więcej musimy płacić za usługi i że jemy wtedy gorszej jakości jedzenie z zagranicy. I teraz, kiedy mówię jednemu z polityków, ale ci zagraniczni producenci oni produkują gorszej teraz jakości ubrania z plastiku niszcząc nasze zdrowie i środowisko, a polityk mi odpowiada, no ale jak oni przestaną produkować te tanie ubrania gorszej jakości, to biednych ludzi nie będzie stać na te z tych naturalnych składników, wiec będą musieli chodzić na golasa, tak jak Adam i Ewa, więc zawsze się jakaś wymówka znajdzie. A społeczeństwo jest zadowolone, bo rynek jest zasypany żywnością chociaż gorszej jakości i gorszymi ubraniami, to myślą, że jest wtedy dobrobyt i chociaż płacą więcej za wszystko niż wcześniej, gdy rynek należał do Polski i gdy była zdrowa tańsza żywność i naturalne ubrania, to ludzie myślą teraz , że jest teraz wszystko taniej i że jest lepiej, tak to niestety w naszym kraju wygląda i trudno chyba będzie, aby coś można, było z tym zrobić.
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie
·
4 maja 2026