Miłość nie zna granic

Krzysztof Kowalski

 On multimiliarder dwa bilony złotych na koncie, podążał sobie polną ścieżką, gdy nagle zobaczył ją z tymi błękitnymi oczami, rozpuszczonymi włosami, blask promieni słońca odbijał się od jej policzków sprawiając, że w tym blasku, była jeszcze bardziej piękniejsza. Wiatr powiewał słychać było szelest liści, a on nie potrafił złapać oddechu, kiedy na nią patrzył, już wiedział, że będzie tylko jego, już na zawsze. Poszedł szybko po swój sportowy samochód ferrari i podjechał i się przedstawił cichym głosem, jestem Amadeusz, a ty ślicznotko jak masz na imię zapytał, spojrzała na niego i odpowiedziała Roksana. Szybko zaproponował, że może zawieźć ją samochodem do miejsca do którego zmierza, odpowiedziała jednak, że z nieznajomymi nie wsiada do samochodu. Wiedział, że nie będzie łatwo, więc zapytał, czy nie zjadłaby z nim kolacji w pobliskiej restauracji, da jej za to dziesięć tysięcy złotych, pomyślała sobie, że to może jakiś czubek, ale skoro daje tyle pieniędzy, to się zgodziła. Podjechali pod luksusową restaurację z pięknymi widokami wszyscy klienci wyszli na zewnątrz, Roksana zapytała, dlaczego jesteśmy tylko sami, dlatego odpowiedział, abyś poczuła się wyjątkowo, bo jesteś tego warta. Zjedli kolację przy świecach i w miłym nastroju i potem Amadeusz zawiózł Roksanę pod jej dom i zapytał, czy by nie spotkała się jeszcze w przyszłym tygodniu z nim chociaż tylko raz, odpowiedziała, że raczej nie, że nie jest w jej typie i ma teraz dużo obowiązków i nie ma czasu na takie spotkania. Po tygodniu jednak, gdy wracała z pracy do domu czekał na nią i zapytał, czy nie pomogłaby mu ona wybrać, bo chce kupić nową posiadłość i zapłaci jej za to pięćdziesiąt tysięcy złotych. Zgodziła się i następnego dnia poszli oglądać, aż w końcu na wzgórzu znaleźli piękny dom do sprzedaży z własną plażą, czterema basenami z lądowiskiem dla helikoptera, ale wartość wynosiła pięćdziesiąt milionów złotych, jednak podobała się Roksanie, więc od razu ją kupił. Zbliżał się wieczór usiedli patrząc na piękny krajobraz i wtedy Amadeusz zapytał, czy nie spędziłaby z nim w tej luksusowej posiadłości nocy, da jej za to sto tysięcy złotych. Spojrzała oburzona na niego i zapytała, czy ty chcesz mnie przekupić za pieniądze, odpowiedział wtedy, że da jej dwieście tysięcy złotych. Uległa i została z nim na noc, a kiedy rano wstali, dał jej swój telefon, gdyby chciała się jeszcze z nim spotkać. Po tygodniu zadzwoniła do niego mówiąc, gdybyś czuł się samotny, to mogę dać się zaprosić na kolację za pięćdziesiąt tysięcy złotych, zgodził się i powiedział, szybko wydałaś te pieniądze, co za nie kupiłaś, odpowiedziała nowy ładny samochód, był bardzo drogi, ale całe życie o nim marzyłam. Kiedy, zjedli już kolację powiedział, dam ci milion złotych, jeżeli spędzisz ze mną miesiąc, a za każdy rok dam ci dziesięć milionów, a po pięciu latach, dam ci miliard złotych, jeżeli ze mną będziesz. Spojrzała na niego i zapytała, czy ja jestem, aż tyle dla ciebie watra, odpowiedział, że miłość nie zna granic , a kiedy pierwszy raz ją ujrzał i się w niej zakochał, to już wiedział, że nie pozwoli jej już odejść, bo stała się dla niego kimś ważnym, kobietą, która wypełniła jego serce miłością i zapełniła jego chwile szczęściem. 

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 2 czerwca 2026
anonim