Literatura

*** (wiersz klasyka)

Warłam Szałamow

Milczy ptak i zwierz: jak w grobie,

Nic tu nie zagada.

Wiosna jakby po chorobie

Poszpitalnie blada.

 

Trawy łachman ją okrywa,

Zźółkły i nadgniły,

I bielizna rozpaczliwa; 

Pełznie w nich bez siły.

 

Sączą się z opuchłych dziąseł

Krople krwi złowieszcze...

Ileż było już tych wiosen,

Ile będzie jeszcze?

 

 

przeł. Leszek Engelking


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kamil
kamil 21 grudnia 2012, 12:38
nie ma już naszego pomostu
władze gminne wywiozły go na złomownię
podobno ktoś złamał kark w tej ciemnej wodzie
w której modliłaś się po kostki o łaskę pijawek
i wszystko nadchodziło lśniące żarłoczne nagie
mówiłaś że kiedyś było czysto i łowiono tu raki
nie wierzyłaś słowom bogów a słowom babki
przysłano: 20 grudnia 2012 (historia)

Warłam Szałamow


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca