Patriota

Julian Tuwim



Karczemny jestem człowiek,
karczemny patriota,
chmielny mój zamiar ziemski,
pijana w życiu ochota.

Gardłuje jeden z drugim
za Polską mocarstwową,
a tobie za imperium
kąt w szynku, bujna głowo!

Tobie naftowa lampka
Indiami w butelkach płonie,
nędzę ojczystą przetapiasz
w stare, zamorskie kolonie.

Diabła tam łopot sztandarów
i bohaterskie dzieje!
Śmiechem najtkliwszej miłości
śmieje sie w Polsce i chwieje.

Jaka tam 'harfa eolska'!
Bas i dwie skrzypki w karczmie,
i taka starczy mi Polska
rzępoląca jarmarcznie.

Trafiłbym do niej słuchem
spod tropikalnej palmy,
na nic mi króle-duchy
albo hrabiowskie psalmy.

A niechże się miss Gdynia
sto razy wyameryczy!
Mnie - kozienicka świnia
serdeczniej w rynku kwiczy.

W Krościenku na odpuście
urżnąłem się z furmanem:
Persjo moja! Tartario!
Colorado pijane!

Och, wietrze za oknami,
a tobie jaka troska?
Brzęczy strunami deszczu
straszliwa pieśń dziadowska.

Inne teksty autora

Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim
Julian Tuwim