Literatura

Drzewo genealogiczne (wiersz klasyka)

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Wiem, żeś ojczyzną moją, o morze prześliczne!
Jak krew mi własna szumi twoją głąb trawiasta.
Moje drzewo genealogiczne
koralem z dna twojego tajemnie wyrasta.

Mój srebrnołuski ogon rozdzielono cięciem –
w słońcu ogniem zawrzałam i ginę z pragnienia.
Boli mnie kontakt z ziemią, najlżejsze stąpnięcie,
jak wodnicę niemowę z bajki Andersena.

Dlatego silna fala porywa mnie każda,
dlatego pragnę głębi, powagi, swobody –
A na wieczną pamiątkę rodzinnego gniazda
z oczu płyną mi strugi słonej morskiej wody.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
władek
władek 11 marca 2019, 10:17
pojebane
Stachu
Stachu 11 marca 2019, 10:22
karp mi z wanny spierdolił
Leśniczy
Leśniczy 11 marca 2019, 10:33
pierdolić ten wiersz ide na grzyby
cipka
cipka 12 marca 2019, 11:05
wyjebane bawimy się a nie czytamy
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 5 marca 2010

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Inne teksty autora

Kto chce bym go kochała
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
Różowa magia
Maria Pawlikowska Jasnorzewska
I ani lilii wodnej
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska
Kurze łapki
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Nieobecność
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Przebyta droga
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Słowiki
Maria Pawlikowska Jasnorzewska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca