Literatura

Dotykam (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel





Dotykam wody, wyczuwam jej puls -
zmierza do źródła wyczulona na ból.
Jest jak  żywe ciało; oddaje ziemi ciepło,
pochłania cząstki zimna nanizując je
na tysiące drobnych pasemek wodnego wszechświata.
Wpatruję się w jej  szeroko otwarte oczy,
tak aby mogły zmieścić się pod kamiennym mostem,
piaszczystym brzegiem i samotną mierzeją piasku.

Dotykam jej, i myślę o Tobie -
rozpływasz mi się palcach
jak płochy brzeg fali.
Gładzę cię wierzchem dłoni
odczyniając nad tobą
roziskrzoną wodną magię - skóra pochłania wilgoć.
Czuję jak wodorosty zwracają ku powierzchni
twoje małe dłonie. Pragnę
pochwycić  odbicia nieba
na twoich wargach  rozfalowane
na miliony mikroskopijnych drobin wody.

Myślę, czy czujesz jak cię kocham
całym moim czasem otrzymanym w darze od Bogów?

Siedzę tu nad brzegiem sam jak palec,
widzę gałęzie brzóz wygięte tuż nad taflą, słyszę
świergot ptaków kołujących nad gniazdami.
Wiem, tu narodziła się przedwieczna mądrość,
równowaga świata zanurzona
w księdze rzecznych dopływów. Gdzieś
po środku nich czekam na ciebie
cierpliwie licząc tętno mijających dni.


 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca