Literatura

Jaka mi jesteś.... (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel




Jaka mi jesteś lekka w swojej miłości,
kiedy tak niepostrzeżenie opuszczasz ciało we śnie
przez odosobnienie, w piruecie, jak trzcina
oderwana pół skokiem od tafli podłogi. Dotykasz
mojej twarzy w tej części nocy, o którą bezimienne planety
toczą trajektorie. Tak łatwo milczysz,
chociaż wciąż czekam
choćby na jedno słowo.
Niezwiązana żadnymi więzami jawy czy snu
oczekujesz przybycia równonocy.
                                       
Taka jesteś ostrożna w swoim niewyspaniu –
wyżarzona makami. Zbieram Cię codziennie  w mistycznym
rozpyleniu, wkładam pod poduszkę. Wciągam w nozdrza
twą nieokiełznaność, a później posypuję
świeże blizny naszych labiryntów.
Nigdy nie zasnę już o tej samej porze.
                                      
                                     

wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
Mimetyzm Kubina
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca