Literatura

List XVIII (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel







Gauguin wyjechał do Paryża
zabierając ze sobą morski granat,
głębię kobaltu i ultramarynę.
Ja również mój bagaż doświadczeń
oznaczam na palecie ciemnymi kolorami.
Szczególnie
rdza na suficie
i sinoniebieskie plamy na ścianie
pogłębiają we mnie
uczucie déjà vu.

Jestem pewien,
że kiedyś już to przeżyłem. To ciągłe
przepychanie się przez
stosy nieprzydatnych rzeczy,
krzyki ludzi
uwiezionych we własnych domach,
zgiełk zaułków. Żebracy
malujący o tej porze twarze
noszą w sobie nadzieję,
na przetrwanie
w barwach ochronnych.
do następnej nocy.

Zakładam na poręcz krzesła
błazeńską
papierową maskę
i siadam naprzeciw.

dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
Mimetyzm Kubina
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca