Mendele (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel





Usiłuje odtworzyć z pamięci
ślubny welon swojej Ester.
Odmierza łokciem zleżałe płótno,
wiesza je na oknie.
Czeka aż wiatr rozwieje biel,
a dym z kominów spowije
idący za nim pochód cieni.
Gdy szli do ślubu dookoła płonął
świat.

wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
544 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Anna - handlarka liniami życia

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Będę...

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Grudzień na górce Blacharskiej

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Jaka mi jesteś....

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

List XVIII

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło