Literatura

Nazywam Cię (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel





Nazywam Cię w ciemnościach Betsabe
Kleopatrą, Lady Godivą...
pastwiska niebiańskie otwierają w tobie
błękit przeczysty
a źródła łącząc się w Jedno
ustanawiają rzeki i mosty na nieboskłonie.

Wtulam się w twoje ciało jak iskra wyjęta z ogniska,
obok szeleszczą pokoje do wynajęcia.
Okiennice uderzają o siebie niczym kołatki.
W środku jesieni latający dywan z liści przynosi nostalgię
za utraconą dalą upalnego lata.

Kiedy  zamykam oczy słyszę dźwięk rikszy za oknem.
Na rogu Hallera i Beyzyma rozpalamy bengalskie ognie wyobraźni,
gwiazdy odpowiadają rzucając w niebo
feerię niespełnionych do końca marzeń.


Nazywam Cię Alefem, tarotem, labiryntem
tak mi ostrożnie stąpasz po rozpalonych węgielkach podłogi, iż
rozplątuję w ciemnościach twój szept,
z węzełków zamilczenia,
nie czując nic oprócz napowietrznych ogrodów
widocznych w oddali
z dachu wszechświata.


O zmierzchu jesteś wieżą narodzin,
krętymi schodami zwiastowania świtu
jak się karty układa w pasjanse trwania...
w bezruchu lędźwi, w uchwycie bioder,
by potem na ślepo iść za smugą światła,
zaklinając kaligrafię miłości
na twoich plecach w jeden
wspólny alfabet odczuwania.








Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca