20 lat Wywroty

Pejzaż holenderski (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel

 

Skrzydła wiatraków unoszą powoli w powietrze
ikebanę wodorostów.
Kraby cofają wskazówki piaskowych zegarów
aż do wrót holandii.
Zapach tulipanów wpleciony w chodaki Van Gogh’a
staje się jedynym
zamieszkanym przez nas ogrodem ziemskich rozkoszy.
Młyny wodne i czaple
brodząc w przędzy lata stają na rozdrożu
kapliczkami dozgonnych modlitw
o wieczność tego świata.
Poldery o zachodzie słońca
spięte tuż przy łbach końskich
uzdami wzburzonego morza
cofają przypływ aż do Amsterdamu.
Brodzić będziemy we własnej nagości płótnami Vlamincka,
Vermeera i DeJonga
czuli na każdy najdrobniejszy szczegół hagi,
by w zimie na czubkach łyżew przenieść
w lodowych piruetach głębokie przeręble pocałunków
ponad kanałami Skaldy. Wiatr chłodzi twoje warg
niosąc w żaglach smak północnego morza,
tak, by nanizane na Twoje stopy gwiazdy
unosiły Cię nad brzegiem miłosnej delty
coraz dalej od breughelowskiej wieży babel.
Groble i tamy chronić nas będą niczym falochrony
od bezimiennych sztormów; wodne arterie przyjmą hołd
chorągwi mego pożądania łącząc solnymi językami nasze
rozgrzane poranną jutrznią ciała.
W morskich przypływach trwamy
jakby w zodiakalnej nirwanie
mieszając w tyglach popioły haarlemu.


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
229 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Anna - handlarka liniami życia

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Będę...

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Grudzień na górce Blacharskiej

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Jaka mi jesteś....

Leonard Kamiński Gabriel, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło