Literatura

Pejzaż irlandzki I (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel

 

 

Celtowie nadchodzili z czterech stron świata, pojedynczo,
potem grupami, zrzucając zbroje,
wbijali oszczepy w ziemię jeden obok drugiego.  
Zmęczeni czasem siadali milcząco w kręgu ognia
na granicy mitu.
Wpatrywali się w kamienne krzyże
widoczne na przeciwległym stoku Killarey. Słońce
rozproszone w trawie podobne było do topniejącej kuli śniegu
Byliśmy jedną wielką  rodziną. Od strony gór
dochodził mistyczny śpiew camelotu. Jednorożce
spięte dęba wskazywały nam drogę do pierścienia Kerry
Merlin odczarowywał na wrzosowiskach legendy     
okrągłego stołu. Kurhany
usypane wzdłuż drogi podobne do krecich nor
prowadziły nas do Brandon. Półwysep Dingle
niczym latarnia morska oświetla
skaliste wysepki Blasket Islands; wikingowie
wyruszali stąd na Bałtyk. Ogham
kamienny obelisk
ociera się o skamieniałe urwisko
spoglądając na spowite we mgle dalekie
kształty tajemniczej europy.                           
 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca