Literatura

Sonet Tęsknoty II (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel







O Pani mojego serca, radości przelotnego roku,
jakże podobna zimie była rozłąka z Tobą,
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach! ...
Nicość i piasek nie były mi obce,
jakby wszystkie sprzysięgły się klepsydry świata.
Bo czym bez ciebie są prześcieradła spowite w meandry snu,
zawiązane w supły na wieczne przypomnienie...

A tu noc jest zaledwie; chwytam,
smakuję wargami twoich ust -
lekko słonawe, rozchylone
nasłonecznione morskie brzegi;
zamykam powieki i bez trzymania idę
uwiedziony na pokuszenie...

Dzięki Ci za to, że nawiedzasz moje myśli,
gościsz w mojej głowie
tak, iż cały świat kręci się jakoby karuzela
w rękach szalonego boga.
Tylko miłością żyję;
potrafię zapomnieć o jedzeniu i piciu,
leżę godzinami na gładkiej podłodze
mając ciebie przed oczami i sufit nad głową.

Cień twój gładząc i tuląc, czarodziejskie odbywam podróże.
Gdy wiem, że jesteś
pragnę jak najprędzej wrócić
aby znowu być z Tobą
aż do końca mego i nie mego życia...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca