Literatura

Z pamięci (wiersz klasyka)

Leonard Kamiński Gabriel




Wiem o Tobie tyle samo co ty o mnie,
cały jestem we władzy  pamięci...

To moja cicha przewodniczka; mogę zamkniętymi oczami
 dotykać cię myślami, głaskać powieki, odczytywać w świetle księżyca
znaki na skórze
Zwinięty w kłębek u Twoich kolan
podobny jestem do gorejącego krzewu.
Przedpokój pełen wygasłych świeczników opiera się o lustro.

Ile dróg we mnie Tyle śladów w Tobie...
magicznych przejść między być a mieć.
Wszystkie mogę zamknąć w mgnieniu oka,
by potem przejść po tym  wiecznie zwodzonym moście
między brzegami naszych nie odtajnionych ciał.

Pamiętam każdy moment, tak bliski i tak daleki zarazem..
Powracasz falą... brzeg pełen drobnych śladów Twoich stóp.
Wiesz, dla Ciebie zwróciłem bieg myślom, zakotwiczyłem emocje.
Gorąca krew uderza do skroni, Ty czy nie Ty....
Przy wejściu do domu schody, poręcze nie mogą mnie
zatrzymać..będę Twoją skrzynką pocztową, adresem, listem,
ostatnim słowem, wykrzyknikiem, znakiem zaledwie...

Popiół zmiesza się z krwią, skronie zaniemówią,
wargi zeszyją milczenie ustami, tylko po to, by
pamięć zwariowała aż do utraty tchu...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leonard Kamiński Gabriel

Inne teksty autora

Mendele
Leonard Kamiński Gabriel
Anna - handlarka liniami życia
Leonard Kamiński Gabriel
Będę...
Leonard Kamiński Gabriel
Grudzień na górce Blacharskiej
Leonard Kamiński Gabriel
Jaka mi jesteś....
Leonard Kamiński Gabriel
List XVIII
Leonard Kamiński Gabriel
Milczenie jest w nas
Leonard Kamiński Gabriel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca