Resentymenty (wiersz klasyka)

Parlicki Mariusz


 

Z rozrzewnieniem będę wspominał

Me dzieciństwo, drewnianą procę,

Zapach szynki kupionej spod lady

W sklepie, w którym tylko był ocet.

Smak czekolad czekoladopodobnych,

Bladą szarość opakowań zastępczych,

Czas gdy każdy ciuch dobry był modny,

A dżins polski był strojem odświętnym.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
340 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Parlicki Mariusz

Inne teksty autora

Lunatyk

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Mowa ojczysta

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Na młodych dziadków

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Nasi znajomi z zaświatów

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło