Literatura

Skrucha po polsku (wiersz klasyka)

Parlicki Mariusz

 

 

Już pięćdziesiąt lat minęło

od tego zdarzenia,

gdy brat bratu uwiódł żonę.

 

Wyrzuty sumienia

dały teraz znać o sobie.

Straszny ciężar winy

tak przytłaczał złego brata,

że zadość uczynić

postanowił.

 

Swemu bratu

zdążył tuż przed zgonem

wyznać, że źle bardzo zrobił

i oddał mu żonę.

 

Nasze państwo, jak ten brat zły

wstydzi się szalenie,

że zabrało swym mieszkańcom

ich własność, ich mienie.

 

Nasze państwo, jak ten brat zły

odczuwa żal szczery.

Za zabrane piękne dworki

chce oddać rudery.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Parlicki Mariusz

Inne teksty autora

Lunatyk
Parlicki Mariusz
Monolog z synkiem
Parlicki Mariusz
Mowa ojczysta
Parlicki Mariusz
Na młodych dziadków
Parlicki Mariusz
Nasi znajomi z zaświatów
Parlicki Mariusz
Nie w porę
Parlicki Mariusz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca