Literatura

Kapryśna wena (wiersz)

Wiesława

 

Przychodzi do mnie czasem z samego rana,

ma twórcza wena, z pragnień ducha utkana.

Jej słowa w sercu noszę i w duszy mieszczę,

przelewając na papier czasem je dopieszczę.


Lecz, niestety, nie będę czarodziejką słowa,

gdyż nie modna jednak mej duszy wymowa.

Czarować słowami bowiem tak nie potrafię,

by utworzyć wersami przepiękną fotografię.


Moja twórcza wena czasami zbyt towarzyska,

uwielbia odwiedzać innych i humorem tryska.

Jest ciekawska, więc nie chce ze mną zostać,

przygląda się poetom, jak tworzą nową postać.


Jak już jest dość zmęczona, to do mnie wraca,

czasem pyta przewrotnie, "jak Ci idzie praca"?

Brakiem mojej reakcji wcale się nie przejmuje

i do duszy mej nowe wersy wiersza mi dyktuje.


 

 


 


 


 

 


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 22 maja 2020, 16:15
Pomysł, treść, forma... +++
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 20 maja 2020 (historia)

Inne teksty autora

EGO
Wiesława
Czas zadumy
Wiesława
Oblicza miłości
Wiesława
Mroczny sen
Wiesława

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca