Literatura

Spadanie (wiersz)

Bartosz Jeglejewski

węglowym pyłem brwi nad powieką
kosmykiem kruczych włosów za uchem
cieniem idącym spać na twej szyi
rozświetlasz niebo kroplą dotyku

i kiedy chowasz słowa pod rzęsy
i kiedy wlewasz łzy pod paznokcie
kreślisz czerwienią promienne usta

jeszcze skrzydłami zaznaczasz plamy
na czołach niczym na żywych płótnach

słowami spadam w ciszę bez ciebie

niczego sobie 13 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
nF
nF 15 grudnia 2003, 00:44
Jak czarnowidzący krzyk Banshee. Dodałem sobie pewną drapieżność do tej ciszy czerwieni i czerni. Zaczynasz strosznie od usteczek, włosków, brwi, żesek itp. czyli - nie bójmy się tego powiedzieć - od duy strony, jak większość poetów. To źle, bo niedobrze być większością poetów, da?

Konstrukcja? Nie śpiewaj już ptaszku. Strasznie dopracowana. Znaczy i wersy i sylaby - miodzio. Tylko że to jest takie płótno na którym powinno być coś więcej, niż sam kształt i tekstura. To nie jest podkład pod erotyk. Jak dziewica opowidająca o seksie - jest klimat, ale nie do końca wiadomo o co chodzi. Idąc za wcześniejszymi przykładami - maluj słowem. Nie przejmuj się, że zielony nie pasuje. Jeśli czujesz zieleń, nie zawachaj się jej użyć.

"układającym się do snu" - idąc w stronę drapieżności, przekreślającej usta i rzesy piórem.
15 grudnia 2003, 20:32
Bardzo podoba mi sie atmosfera wiersza, szczególnie ostatni wers. Dla mnie samej równie ważne jest także to, czy sam autor wie o czym pisze i wie jak chce to zaprezentować. Być może, jak juz zauważył przedmówca, to w zasadzie szkic to tego, by odkrywać zupełnie nieznane i genialne płaszczyzny słowa, możliwości i siłę jaką ono daje. Sądzę jednak, że naprawdę wazny jest fakt, że masz po prostu coś do powiedzenia i nie kreujesz pseudoindywidualistycznego krzyku.
irisHma 15 grudnia 2003, 20:33
no i nie wiem dlaczego komentarz jest anonimowy, skoro ja to ja
Justyna 15 grudnia 2003, 23:56
bez urazy, ale nie wiem czy komentarze są takie supertrafne. Czy sam autor na pewno wiedział, co ma na myśli? Bo to jest raczej beztreściowy szkicyk opisowy + ostatni wer sugerujący, że wiersz ten o czymś mógłby być, gdyby był :P
Dobry start. Ale taki trochę falstart.
Janek 16 grudnia 2003, 09:34
Ja to widze tak: pierwsza zwrotka w porzo, nic nadzwyczajnego, ale nie ma sie do czego przyczepic. Druga zwrotke zaczynasz od genialnego wersu 'i kiedy chowasz slowa pod rzesy' a potem juz tylko coraz slabiej. Musze zaznaczyc, ze ostatni werswarsztatowo jest b. dobry, wrecz ma sie wrazenie spadania podczas czytania, tyle ze nie komponuje sie z reszta wiersza. Wyglada na to, ze poraz kolejny mlody autor z paroma dobrymi pomyslami publikuje swoj wiersz na wywrotce, jeszcze nie bardzo wie o czym chce pisac (lub nie umie jeszcze tego przekazac) ale chyba bedzie dobrze. Pisz dalej i publikuj, zobaczymy co to bedzie...
Klamzi 16 grudnia 2003, 10:41
Poprzedni komentarz oczywiscie nie jest Suta, tylko moj.
sader
Janek 16 grudnia 2003, 10:47
To nie był mój komentarz tylko sadera (klamziego). zapomniał, że zalogowałem się na jego kompie. Tak więc nie do końca zgodzę się z tym co napisał sader. Moim zdaniem konstrukcja zasługuje na uznanie, obrazy jak najbardzej do rzeczy, a ostatni wers nie tylko pasuje do reszty ale ją nawet pointuje. Szkoda tylko, że to taki oklepany temat ale trzeba przyznać, że ładnie ujęty. W ogóle słowo ładny pasuje mi do tego wiersza ale niezbyt wiele ponadto.
roozia 16 grudnia 2003, 18:18
wiersz jest ładny. przyjemnie się czyta. miły w dotyku;) konstrukcja przejrzysta, do formy nie można się przyczepić. trafne i działające na wyobraźnię metafory. frunie się przez nie ;) ostatni wers trochę niewydarzony, jakiś niespójny z całością. właściwie rzeczywiście wiersz treści ma niewiele, ale to neiważne, bo ładnym więcej się wybacza.
roozia 16 grudnia 2003, 18:21
pfelix - a 'wogóle' nie 'rzęsek'?? od kiedy ty nie po polskiemu piszesz?:>
duy - was ist das???
16 grudnia 2003, 19:50
rooziu, moje nocne Słońce, źródło krytyki przesłodkiej Ty. Jak to dobrze, że chociaż Ty dbasz o mnie, bo gdyby nie, nicby mi na tym świecie się ne ostało. Jednak jak zaczniemy się wzajemnie czepiać będzie nudno i głupio, nie tylko dla mnie, ale i dla ludzi którzy niechcący przeczytają nasze wzajemne komentarze.

Pisanie "w ogóle" razem to błąd gramatyczny. Pisanie "rzęsy" przez samo "ż" to błąd ortogarficzny poprawiony w ostatnim zdaniu. "duy" to literówka cenzuralna, zdaża się, jeśli ktoś myśli szybciej niż pisze. Oczywiście wyjście z tych puzzli na łono frazeologii jest wyjatkowo ciężkie. Potraktuj to jako wewnętrzną cenzurę.
grazyna 17 grudnia 2003, 03:36
Wreszcie cos drgnelo.
Poziom tekstow sie zmienia - na lepsze.
Ludzie zaczynaja czytac i pisac komentarze. To dobrze. Mam nadzieje, ze to nie chwilowa przedswiateczna nuda ale staly trend by Wywrocie przywrocic nieco intelektualnego dawno utraconego blasku.

To co powyzej - coz, nie zachwyca.
Latwosc wyrazania mysli sprawnym operowaniem slowem, dobry warsztat, to jak dowodzi ten wiersz o wiele za malo. Ten wiersz rozpaczliwie potrzebuje aktorow, ich gry, ktorzy w obrazy i opisane sceny tchneliby nieco zycia, tresci.

Mowiac inaczej - przykro mi, ale ta slowna sprawna ukladanka balansuje niebezpiecznie na granicy z tresciowa mialkoscia. Pierwsza zwrotka i druga, i trzecia tak naprawde to po prostu liryczny opis jednej osoby i nic wiecej.
Doskonaly ostatni wers po ktorym nabralam ochoty na naprawde odrobine dobrej poezji okazuje sie poczatkiem i ... koncem tej calej ukladanki slownej. Spadanie bylo krotkie i bolesne.
I nie wiem co sadzic o pierwszej zwrotce. Jesli ostatni wers oznajmia "rozświetlasz niebo kroplą dotyku"
to czemu sluza:
"węglowym pyłem brwi nad powieką
kosmykiem kruczych włosów za uchem
cieniem idącym spać na twej szyi" ???
Nimi przeciez podmiot liryczny nie rozswietla nieba!
Cos mi tu nie gra. Autor sam sie zgubil w tym co chcial przekazac.
Brak logiki, ja jej przynajmniej nie dostrzegam.
Bartek 17 grudnia 2003, 11:32
Bardzo dziękuję za komantarze! Trochę ludzi się wypowiedziało, a to cieszy!

pfelix - rozumiem o co chodzi. Będzie i "pazur"! To był wiersz adresowany, więc nie chciałem dziewczęcia przestraszyć ;-)

irishma i sut - dzięki że uchwyciliście sens, a przede wszystkim zwróciliście uwagę na konstrukcję, której "ukoronowaniem"(za poważne słowo) jest ostatni wers.

Do reszty - wam również dziękuję za komentarze, aczkolwiek sugerowanie autorowi, że nie wie o czym pisze jest kiepskie.

grażyna - dziwna jest twoja uwaga odnośnie logiki. Mój chwyt był celowy i celowo pokazywał kontrast. Jeżeli poezja ma być logiczna to ja już nie wiem...

roozia - dzięki za ładny komentarz;-)

Pozdrawiam
Bartek
roozia 18 grudnia 2003, 17:12
ależ to nie jest czepianie sie pfelixie, ja po prostu dbam o Ciebie. poczułam się sprowokowana do odwzajemnienia Twego zainteresowania, jakim to obdarzyłeś moje 'wogóle'.
ponadto jestem Ci wdzięczna za szczegółowe objaśnienie, jakiego rodzaju błędy oboje popełniliśmy; a także z tego względu, iż jestem jedynie nocnym Słońcem i źródłem przesłodkiej krytyki, nie zaś krynicą mądrości. ośmielę się raz jeszcze zauważyć, że znów Ci się ZDAŻA...:)
roozia 18 grudnia 2003, 17:14
ależ to nie jest czepianie sie pfelixie, ja po prostu dbam o Ciebie. poczułam się sprowokowana do odwzajemnienia Twego zainteresowania, jakim to obdarzyłeś moje 'wogóle'.
ponadto jestem Ci wdzięczna za szczegółowe objaśnienie, jakiego rodzaju błędy oboje popełniliśmy; a także z tego względu, iż jestem jedynie nocnym Słońcem i źródłem przesłodkiej krytyki, nie zaś krynicą mądrości. ośmielę się raz jeszcze zauważyć, że znów Ci się ZDAŻA...:)
nF
nF 19 grudnia 2003, 09:31
Pozwól zatem rooziu, że uświadomię Cię w pewnej materii. Nie ważne ile ku ogólnej uciesze gawiedzi wytkniesz mi błędów ortograficznych czy literówek, ja nadal będę je popełniać. Dzieje się tak po części z powodu internetu, w którym nie wszyscy tryskają wzorcową ortografią jak Ty, lecz niejednokrotnie szczycą się dys-cosiami. Jeżeli Twoim fetyszem jest wytykanie błędów innym i potwierdzanie własnej wyższości to proszę bardzo, have a nice life. Jeżeli nie, zwróć jednak uwagę, że takie zachowanie jest po prostu infantylne. Błędy ortograficzne świadczą o tym, że człowiek nie ma świadomości pisma w formie literalnej; błędy gramatyczne natomiast świadczą o nieumiejętności posługiwania się samym językiem. Wytykam je wszystkim, nie tylko Tobie, nie czuj się uprzywilejowana. A to miejsce służy do komentowania twórczości, swoim zachowaniem czynisz tylko despekt autorowi.

zelda - wreszcie autor, który potrafi spokojnie odpowiedzieć na słowa krytyki i pochwały. Dziękuję za odpowiedź do komentarza. Właściwie tylo tyle, bo niewiele jest już do dodania :)
(pisałeś kiedyś bezimienne erotyki?)
20 grudnia 2003, 18:44
Tylko spokój nas może uratować;-) Pisałem i bezimienne, ale co to za frajda? ;-)
Bartek 20 grudnia 2003, 18:45
Co z tymi podpisami? Miało być jawnie! "To śpiewałem ja...Jarząbek...Wacław."

Świątecznie pozdrawia Bartek
roozia 20 grudnia 2003, 21:39
w takim razie wybacz mi pfelixie, nie miałam pojęcia, że szczycisz się dys-czymś. ale ja zazwyczaj wytykam błędy ortograficzne i trochę mnie one drażnią. i proszę Cię, nie obrażaj mnie tweirdząc, że sprawia mi przyjemność wytykanie wszystkim naokoło błędów i 'wywyższanie się'. co się zaś tyczy literówek - sama je popełniam, bo to się zdarza każdemu. ale na litość boską! zapytałam się po prostu co oznacza owo 'duy', bo ni cholery nie mogłam skumać jaki w Twoim zamyśle miał to być wyraz.
21 grudnia 2003, 22:17
zelda - podpisy znikają kiedy się za dużo myśli nad treścią. Coby się nie przechwalać erudycją. Można skopiować i odświeżyć stronę, teoretycznie powinno działać.

Czy podrzuciłbyś - tutaj lub gdziekolwiek jakoś erotyk bezimienny właśnie? Albo taki a którym opisywana osóbka nie miała i nie mogła mieć nic wspólnego. Taki ekschibicjonizm własny, przelanie się. Jestem bardzo ciekaw.

roozia - nie posiadam dys-czegoś, ale internet psuje. Wszyscy teraz mają papierki i się nie przejmują. Ja czytam różne wersje wyrazów, pojmuję ich znaczenie, ale nie jestem pewien wersji. Najlepszy przykład - dwie różne poniżej. W internecie jest taka niepisana umowa, aby nie wytykać błędów ort. Na wywrocie przybiera to szczególny wyraz, bo teksty publikowane wymagają pewnej estetyki, nad nimi się pracuje i je sie ocenia, więc tutaj najlepiej się czepiać. Myślałem, że wszyscy w lot złapią "4-y litery" więc odebrałem to jako przytyk. Przepraszam zatem ze swojej strony :) Napisz jeszcze coś na temat wiersza i myślę, że będzie wsjo w pariadkie :) rączka na zgodę :)
22 grudnia 2003, 16:08
Dzięki za zainteresowanie. Napisałem już na Wywrocie taki erotyk bezimienny. Nazywa się po prostu "Erotyk" ;-) Zapraszam więc do mojego wcześniejszego wiersza. Rozbudziłeś we mnie pazerność komentarzy, więc proszę również o opinię na temat tego "bezimiennego".

Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!!!
Bartek
22 grudnia 2003, 16:57
a czemu Ty pfelixie tak bardzo chcesz udrapieżnić ten wiersz?:>
22 grudnia 2003, 16:59
grr, to pisałam ja, roozia.
22 grudnia 2003, 21:00
ponieważ spada się szybko, nie powoli, z namysłem, technicznie.
yj
yj 14 czerwca 2006, 17:43
uykyjyhj yuj8uy tyjuyhy
przysłano: 14 grudnia 2003

Inne teksty autora

Ballada o złodzieju snów
Bartosz Jeglejewski
Więźniowie
Bartosz Jeglejewski
Fotografie
Bartosz Jeglejewski
Erotyk
Bartosz Jeglejewski
Wielokropki
Bartosz Jeglejewski
Człowiek z gazety
Bartosz Jeglejewski
Zakochani
Bartosz Jeglejewski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca