Przedziwnym, tajemniczym sposobem... (wiersz)

JohnLennon

Przedziwnym, tajemniczym sposobem,
Pełnym złudzeń, trzasków i skrzypów,
Upatrzyłem tą jedną osobę,
W zawiłym szlaku chodników.

Podszedłem szybko,
By nie stracić ni minuty.
Złotą byłaś rybką,
Z rynien wierzowców kapały nuty.

Spełniłem się właśnie!
Wrzasnęło moje marzenie,
Przez chwilę zrobiło się jaśniej,
Nim odeszło w zapomnienie.

W brudzie ulic utopieni,
Odpadami trudnych dźwięków,
Zmartwieniami otoczeni,
Pełni bólu, trwogi, lęku.

I wtedy ona przybyła,
Na rumaku swym lśniącym,
Nasze umysły złączyła,
I serca węzłem gorącym.

Gdy patrze na to miła,
Myślę co straciłem? może zyskam?
Lecz opowieść się skończyła,
Mydlana bańka prysła...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 12 maja 2007, 09:12
lekko sie zaczęło , potem jednak , z każdą następną strofą widać niestety momenty pisane na siłę , widać to w rymach , których autorowi jakby brakowało czasem . Pierwsza zwrotka zapowiadała niezłą opowiastke , ale potem się zawiodłam tą złota rybką rumakiem i serca węzłem .
355 wyświetleń
przysłano: 16 kwietnia 2007 (historia)

JohnLennon

29
1 tekst 1 komentarz


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło