>>> (wiersz)

hajduczi

 

Spływa krew strumieniami czasu, kolejna rana jest jak wyryta w sercu smiertelna dziura. Spadaja myśli jak tysiące kropel wody deszczowej niczemu nie winna Splywa po dłoniach karmi palce mlekiem życia karmi myśli chęcia bycia  w życiu innym. AAnioł w diabelskiej skórze podporzadkowana sama sobie. Spływa krew z ran krwawych.Drewniana żyletka wbita w skóre nie posiada litości dla człowieczeństwa , o czym myśli i co czuje, przecięta na pol twarz blada przezroczysta, życia pozbawiona do okoła ciemności dywan krwawy ona na nim położona wokoł iskry tylko świeca. Swieca gasnie życia nie ma.!!!


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 24 stycznia 2008, 11:30
pomyliłaś dział ? czy może nie udało sie edytować w formie poezji ?
390 wyświetleń
przysłano: 24 stycznia 2008 (historia)

hajduczi

30 Turka
1 tekst


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło