Trzecia miejska (wiersz)

el_sziszah


zbij szyby szklanych domów póki mrozem nie zarosły

uciec z zimna jest trudniej niż z ciemności


blada jarzeniówka nie rozgrzeje rąk

oświetli twoją celę setek kątów prostych


regały reguł i regulaminów

wind i korytarzy pozrywane mosty

oślepłe światła trzeciej miejskiej w nocy

kieratu

kołowrotu

młynu


W śnie lęków zbudzona jestem wciąż po środku nocy

niezależnie od pory

 roku 

  życia

mi nie

 minie

  mija sen


Na światło muszę patrzeć, skoro za mną jest cień






dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski 25 kwietnia 2009, 22:50
Zmieniłbym tchnące rusycyzmem "póki" (aczkolwiek poprawne) na "dopóki"
Cela setek kojarzy się przyjemnie i zabawowo.
Młyna!!!
Rozbicie "pośrodku" na "po środku" nie wydaje się trafnym zabiegiem.
Znakomity debiut.
Za Rynkowskim wypiję za błędy.
Jacek
Jacek 29 kwietnia 2009, 19:10
Poza zapisem, który mierzi okrutnie, jestem skłonny popuścić. Tekst mądry. Podobają mi się gry słowne.

tylko to...do poprawy

W śnie lęków zbudzona jestem wciąż po środku nocy

poza tym miód malina:)

Na pierwszą:)
445 wyświetleń
przysłano: 25 kwietnia 2009 (historia)

el_sziszah

32 Wawa
1 tekst


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło