Bądź (wiersz)

pijana_Smutkiem

 

Mój dom

Niech to będą cztery ściany Ciebie

Zamknij mnie w nich

Proszę

 

Niech Twoje ramiona będą

pokojem.

Bez ścian i bez podłogi

Z ogromnym oknem

Niech wpada przez nie światło Twojego uśmiechu

 

Dotykaj mnie szeptem

Kołysz do snu rytmem swojego oddechu

Wiesz, że będę Twoim łóżkiem?

Połóż się

Chcę zobaczyć Niebo z gwiazdami Twoich oczu

 

Twoje serce

Niech będzie kominkiem w którym płonie ogień

Może roztopią się wtedy lody mojej nieufności

I wprowadzę się do Ciebie na zawsze


słaby 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 30 stycznia 2010, 22:41
idea szczytna... ale Twoje/Twoje/Twoje... tekst rozkłada. to wskazanie chyba niekoniecznie wychodzi na dobre adresatowi. figury, które przywołujesz, powtarzają się w poezji po wielokroć. warto szukać dla niech bądź form subtelniejszych, bądź bardziej wyrazistych. z pewnością nowych zestawień.
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 31 stycznia 2010, 20:23
To racja "twoje' trochę mi się czkawką odbiło po przeczytaniu.
266 wyświetleń
przysłano: 30 stycznia 2010 (historia)

pijana_Smutkiem

28 Siedlce
5 artykułów 1 tekst


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło