Literatura

przelotne zachmurzenia (wiersz)

Cortess

notka z dzisiejszej pogody

moje miasto
umarło
na obrzeżach

 

robaków siedliska
oddają świetność

 

gdzieś na stepie
białej od bólu czaszki

 

można


znaleźć resztki
ludzkiej myśli

 

usypane
w
nieznośne słowa


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 7 listopada 2010, 11:35
tym razem to mnie nie zachwyciłeś. w moim odczuciu jest tylko poprawnie, w sumie to wystarczy na autoryzację, aczkolwiek... następnym razem będziesz się musiał bardziej postarać, żebym była na tak.

fajne jest tutaj krążenie wokół jednego pola (dosłownie pola) przez szereg skojarzeń. śmierć, robaki, step, czaszka [głowa], myśli, słowa. i na tym przykładzie można zastanawiać się czy język jest w nas czy przychodzi z zewnątrz. czy rzeczywistość kształtuje nasz język, czy język naszą rzeczywistość? z twojego tekstu wynika mi, że to zaczyna się od rzeczywistości, a w umyśle pozostaje echo takich wydarzeń.
Konrad Matysiak
Konrad Matysiak 7 listopada 2010, 19:32
długo nad tym wierszem rozmyślałem.... taki temat, to chyba nie moje klimaty. Ale dziękuje za komentarz:)
przysłano: 3 listopada 2010 (historia)

Inne teksty autora

więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca