powroty (wiersz)

figa

nadstawię policzek, jeśli trzeba

może powinnam przestać grać wrócić

do siebie jak to robią normalni ludzie

prawdziwym krokiem i trzeźwym zmysłem

dokończyć historię co ponoć jest moją drogą

 

głuche wołania moje imię ktoś wypisuje

na kartkach bez obroży ale jeszcze nie bezpańska

dłoń co pisze moje myśli marniejemy panie

tak pięknie gnijemy trwając przy kupach myśli

 

ktoś zapomniał że tu jestem i włóczę się

po brudnym mieście oglądam twarze ludzi

taka cisza między nami chociaż do was krzyczę

całą sobą od wewnątrz niszczy byleby nie płakać

 

może naprawdę powinnam już wrócić

przez sen słyszę głosy to ciągle nie moje ruiny

ktoś wywozi gruzy pali szmaty ktoś umiera

tak jest gdy miasto chce do siebie wrócić


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór 24 lutego 2011, 22:03
,,tak pięknie gnijemy trwając przy kupach myśli'' - dobrze że nie psich ;) takie skojarzenie

jak na Ciebie całkiem wporzo.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 24 lutego 2011, 22:33
a mnie się właśnie wydaje, ze jak na Figę to wcale nie jest w porzo. weź ty się poucz matematyki, wtedy ci wychodzą ładne wiersze. :> chyba przestałaś pracować nad tekstami. poprzyglądaj się im przez przynajmniej 2 dni w domowym zaciszu.
ktośka 25 lutego 2011, 09:38
Skoro powrót, to się samo przez się rozumie, że już byłaś. Wiersz jest jak dla mnie poprawny, a poprawny dlatego, ponieważ wszystko jest zwyczajnie dobrze i tym samym brak mu tego CZEGOŚ, bez czego tekst jest goły. Pozdrawiam
Figa
Figa 25 lutego 2011, 15:47
dobrze się składa, w następnym tygodniu mam dwa sprawdziany z matematyki :P
estel
estel 25 lutego 2011, 19:27
"Może powinniśmy już pójść, zostawić siebie i utopić smutek
w rzece palonych książek [...]" - tak pisał Machniak i tak mi się nasunęło. Machniak doszedł do ciekawego wniosku, że kilka pocałunków świadczy o miłości, o przyjaźni zaś - podanie ręki. A sama widzisz, do jakiego niemrawego wniosku Ty tu doszłaś. Wyzwij matmę na pojedynek i wyjdź z niego obronnym wierszem. :)
Figa
Figa 25 lutego 2011, 22:30
w sumie to ja do niczego jeszcze nie doszłam <myśli>
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 lutego 2011, 15:33
ja ci tego nie puszczę, stać cię na więcej.
Figa
Figa 26 lutego 2011, 17:55
ok, to ja się biorę za siebie i przy następnym bardziej postaram
sin∞ger
sin∞ger 27 lutego 2011, 01:10
kupy mnie kompletnie wybiły z rytmu. nawet ładnie zaczynało się robić, a tu nagle taka kupa gnoju. niefajnie.
dziewczyny dobrze mówią - gdy masz problemy z matmą, lepiej piszesz.
205 wyświetleń
przysłano: 24 lutego 2011 (historia)
Figa

Karolina Hajduk Figa

27 z drzewa
4 artykuły 98 tekstów 1 pracę graficzną 1263 komentarze
Cudowne Dziecko Wywroty, bierze udział w projekcie Recenzencka Młodzieżówka Wywrotka Częściej gniję niż dojrzewam
Opiekunowie forum

Inne teksty autora

Fazy.Katapleksja.

Figa, wiersz

wynoszone

Figa, wiersz

spacery majowe

Figa, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło