W galerii sztuką jest umiejętne powstrzymywanie się od wyrażania zachwytu – emocje niczym szczypta imbiru (wiersz)

Wiktor Smol

 

Nie ogarniam całej tej polityki, dlatego wolę grabić kolorowe liście i przyglądać się kroplom rosy w objęciach babiego lata

 

w nadmiarze światła

zwężają się źrenice

zauważam w nich błyski

to flesze twoich zmysłów

uwięzione w soczewkach

zatrzymują obrazy

w galerii sztuki

za oknem

pejzaże i widoki

malowane pędzlem natury

 

jesienią dojrzalej smakuje wino

dom pachnie smażonymi jabłkami

twoje ciało

osadzone w moich marzeniach

i oddech

 

już październik

słońce za oknem zaplątane

w babim przeplocie

 

i ty z uśmiechem w fotelu obok


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 3 pazdziernika 2011, 15:21
klasyka?
Wiktor Smol
Wiktor Smol 3 pazdziernika 2011, 15:50
nie.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 4 pazdziernika 2011, 18:47
Jeśli o mnie chodzi, to czuję się takim zapisem tekstu niesamowicie zmęczona: skakanie, skakanie, skakanie. I trochę się martwię, że pod takim zapisem ukryty jest fakt, że w sumie nie miało się nic do powiedzenia. Nawet jak na impresję zdaje mi się to zbyt rozkojarzone.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 4 pazdziernika 2011, 21:48
Justyno. Czyżby w tym tekście nie było nic? I autor nie miał zupełni nic do powiedzenia?
A na czym, Twoim zdaniem, polega owe rozkojarzenie?
Wiesz, że nie mam zwyczaju tłumaczyć co autor miał na myśli i dobrze znasz moje zdanie: nie podoba się - jest opcja, która odrzuci wiersz :))
Pozdrawiam.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 4 pazdziernika 2011, 23:21
Wiesz te przyciski akceptuj/odrzuć to w rzeczywistości są tu najmniej istotne, no chyba że komuś zależy wyłącznie na pojawieniu się na głównej, niż na jakości tekstu. Mnie przynajmniej zawsze się wydaje, że najważniejsza jest rozmowa na temat tekstów, a gdzie ona się rozgrywa, to tylko otoczka.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 4 pazdziernika 2011, 23:23
A! I jeszcze w kwestii rozkojarzenia: forma tego tekstu nie pozwala mi się skupić na treści, stąd wspomniane przeze mnie obawy. Zobaczymy, co powie reszta.
Marta
Marta 4 pazdziernika 2011, 23:34
dla mnie bdb ..jeśli musi pozostać taki zapis to.. w tej formie fajnie się czyta od ostatniego wiersu,.. aż do tego świe-tne-go tytułu., a potem ..uśmiechnęłam się. Pozdrawiam
Wiktor Smol
Wiktor Smol 5 pazdziernika 2011, 10:15
Marto, dziękuję. Jednak, czego bardzo nie lubię, przemeblowałem swój tekst. Myślę, że niczego nie straci na swoim przesłaniu a to, co autor chciał powiedzieć zostało bez większych zmian zachowane.
Pozdrawiam.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 5 pazdziernika 2011, 10:23
Justyno, ten tekst ma dla mnie szczególne znaczenie i jak już zdążyłaś się przekonać mnie nie chodzi o tzw liczbę odsłon, gwiazdki, czy akceptację. Ważne są komentarze. Dziękuję za Twoje.
Kolaboracja 8 pazdziernika 2011, 20:52
Dla mnie jest to sztuka akademicka. Estetyka jest. Oś "jesień - jabłka - dojrzałość - ciało" w ładny, sugestywny sposób szkicuje pole skojarzeń symbolicznych: krągłości kobiece, miękkość, powrót do łona itd. Niemniej, jakoś mi tu mało jest odlotu. Ot, obrazek bym sobie taki powiesiła w przedpokoju, tam gdzie nie patrzą, a może i patrzą...
710 wyświetleń
przysłano: 3 pazdziernika 2011 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło