Mgielne tramwaje (wiersz)

beorn

Wczesnym porankiem, gdy słońce wstaje,
przybądź w kreślone pętlą rozstaje,
gdzie się zbierają zwiewne upiory,
aby powitać mgielne tramwaje.

We mgle się snują z błędnym uporem,
w oparach smutku, wpatrzeni wzajem
w twarze znużone i troską chore.
A tu! Wpływają już swoim torem,

a na ich grzbietach skry trzeszczą, błyszczą,
wężowe bestie, senne potwory,
dzwonią i mlaszczą otwartą paszczą;
mgielne upiory połykać zaczną.

Pędzą do pracy zjawy zmęczone.
Pętlę rozstajów wrony przywłaszczą
i pożegnają, schrypniętym tonem,
mgielne tramwaje, już nasycone.


J.E.S.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
422 wyświetlenia
przysłano: 26 grudnia 2013 (historia)
kalafiór

kalafiór

44 Trójgniazdo
9 tekstów 6 komentarzy

Inne teksty autora

Walc nocnych tramwajów

beorn, wiersz

WODZIREJ

beorn, wiersz

Jedwabna armada

beorn, wiersz

Testament

beorn, wiersz

Dawno ostygła herbata

beorn, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło