O sprawiedliwości (wiersz)

Ewa Kulczyńska

 

 

Mama zawsze mi mówiła,

żebym sprawiedliwa była.

Żebym innym pomagała,

żebym zła nie pamiętała.

 

Nie biegałam więc do pani,

gdy przykre słowa słyszałam.

Powiedziałam tylko mamie,

tak,  jak ona tego chciała.

 

W końcu jednak dość mam tego,

że na przerwie, kiedy stoję,

Ania czeka tylko na to,

 by spojrzenie widzieć moje.

 

By polecieć znów do pani

i poskarżyć na mnie się.

Że znów na nią źle spojrzałam

i zabieram wszystkich jej.

 

Może sama niech spróbuje

wreszcie zastanowić się.

Czemu tyle koleżanek… bardziej od niej,

lubi mnie...?

 


fatalny+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kopia cesarza internetu 23 maja 2014, 12:22
Samo życie....
calvados
calvados 23 maja 2014, 15:39
proszę sobie zerknąć na wiersze Brzechwy, np. ''Skarżypyta''
545 wyświetleń
przysłano: 23 maja 2014 (historia)
Ewa

Ewa

55 Poznań
8 tekstów

Inne teksty autora

O oszukanej Dance

Ewa Kulczyńska, wiersz

O Lence

Ewa Kulczyńska, wiersz

Czy na prawdę boli brzuszek?

Ewa Kulczyńska, wiersz

Co mam robić?

Ewa Kulczyńska, wiersz

O pragnieniach

Ewa Kulczyńska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło