Monafiufium (wiersz)

Killiński

Helenko, pójdź z koleżankami na wino,
dziadek i tak zaśnie jako szkielet, Helenko,
nie wierz w koniec świata, a ja założę krawat
i pojadę z tobą do Warszawy.

Odkładam książki na starość, a to dalej niż blisko, 
mimo wszystko zrób mi zakupy. Helenko, Helenko, 
namaluję ci na brzuszku kreskę.

Ja ciągnę swój brzuszek już prawie po ziemi i kaszlem 
budzę sąsiadów, Helenko, coraz bliżej jest dalej. 
Oddaję ci hołd, zwracam uwagę,
bo pożyczałem.

 


dobry+ 9 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 114 wyświetleń
przysłano: 25 maja 2014 (historia)
Killiński

Killiński

32 Kraków
24 artykuły 12 tekstów 4 prace 6 nagrań 169 komentarzy
to za wiele
Zasłużeni dla serwisu
Ministerstwo Muzyki

Inne teksty autora

Paciorkowiec

Killiński, wiersz

Wierszał 1/2

Killiński, wiersz

Limeryk o Polakach (cz. 1)

Killiński, wiersz

Siadanie/śniadanie

Killiński, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło