Literatura

babie lato (dawno niepisane) (wiersz)

Figa

 

Zabieram na spacer twoje zmęczone skronie

kiedy śpisz

pokazuję im łąkę o której marzyłam

gdy robiliśmy to pierwszy raz

 

Ja z wiankiem uplecionym dłońmi przejrzystymi

o nieznanym zapachu dla doliny rozpusty

 

W tym śnie jestem zamkniętym pudełkiem

Gdybyś tylko wiedział

o puszce pandory

 

Dziś żegnasz mnie na powitanie

wracasz uciekając

usychają trawy


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 23 lipca 2014, 15:34
"Gdybyś tylko wiedział
o puszcze pandory"...........................noooo, bo puszcza pandoryjska to taka mało znana
Ata
Ata 24 lipca 2014, 13:50
przepraszam ale odkąd przeczytałam poniższy kom to nie mogę przestać się śmiać.. a tak łapiąc już na chwilę powagę: całkiem to niezłe jest, subtelne ale nie nudzi.
Figa
Figa 24 lipca 2014, 16:03
literówka!
przysłano: 23 lipca 2014 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca